Inflacja CPI w Polsce spadła poniżej celu NBP na poziomie 2,5 proc., co oznacza realizację założeń polityki pieniężnej. Nie przełożyło się to jednak na wzrost cen obligacji skarbowych – popularne dziesięciolatki nadal utrzymują rentowność powyżej 5 proc. przy obecnych poziomach rynkowych. W takim otoczeniu relatywnie dobrze radzą sobie obligacje korporacyjne, które cieszą się coraz większą popularnością. Ich oprocentowanie przyciąga uwagę nie tylko funduszy inwestycyjnych, ale również klientów detalicznych. Obligacje te charakteryzują się zazwyczaj krótszymi terminami wykupu, średnio 3–4 lata oraz wyższą rentownością, która zależy od klasy oraz kondycji finansowej emitenta i w obecnych warunkach rynkowych wynosi co najmniej 1 p.p. powyżej długu skarbowego, co przekłada się na średnią rentowność na poziomie ok. 7,5 proc. rocznie (przy zmiennym kuponie). Wyzwaniem dla emitentów pozostają lata 2027–2028, w których przypada termin wykupu znacznej części długu wyemitowanego w poprzednich latach, często po wyższych kosztach finansowania. Wstępne informacje o wynikach finansowych za 2025 r. wskazują na stabilną kondycję finansową emitentów. Wielu wykorzystało ostatni okres na przygotowanie się do ewentualnego refinansowania. Dodatkowo, warunki rynkowe uległy poprawie: spadła stopa bazowa (WIBOR), obniżyły się marże, a popyt pozostaje wysoki. W minionym roku coraz częściej na rynku pojawiali się również emitenci z branż spoza tradycyjnych sektorów (finansów, wierzytelności i nieruchomości), co dodatkowo potwierdza atrakcyjność obligacji korporacyjnych jako źródła finansowania w obecnych warunkach rynkowych.