Zarząd Mabionu nie kryje, że II półrocze pod względem sprzedaży będzie słabsze od I połowy tego roku, głównie ze względu na lukę w przychodach po zakończeniu kontraktu dla Novavaksu. Z uwagi na stosunkowo wysokie koszty stałe i, co za tym idzie, wysoką dźwignię operacyjną, oznacza to słabszy okres w wynikach spółki.
– Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami perspektywa nie ulega zmianie. Przychody będą odbiegać od tych z I półrocza, bo gwarantowana część kontraktu z Novavaxem została zakończona i realizowane są mniejsze zlecenia, a jednocześnie prace z kolejnymi klientami dopiero się rozpoczynają – wyjaśnia Krzysztof Kaczmarczyk, prezes Mabionu. Jednocześnie podtrzymał plan wypracowania 150–200 mln zł przychodów w przyszłym roku zawarty w strategii przy założeniu realizacji nowych kontraktów.