Także 30-dniowa zmienność jest marna i znajduje się w okolicach dołków z 2019 roku. Traderzy jednak muszą być czujni, gdyż rosnące ciśnienie grozi gwałtowną erupcją.

Obecnie najważniejsza waluta cyfrowa notowana jest w okolicach 28,8 tys. dolarów z sztukę, w pobliżu dolnego ograniczenia kanału „wyrzeźbionego” po spadku gorączki towarzyszącej staraniom BlackRock o rejestrację bitcoinowego ETF w wersji spot.

“Wprawdzie zatwardziali zwolennicy bitcoina wciąż nim handlują, ale ci, którzy zawsze szukają dynamicznej akcji odwrócili się od niego - twierdzi Matt Maley, główny strateg rynkowy w firmie Miller Tabak&Co.

Czytaj więcej

Przerwa bitcoina w rajdzie w górę tylko chwilowa?

Mimo wciąż możliwej akceptacji EFT BlackRock, czy wyklarowaniu się pewnych niejasności regulacyjnych odnośnie do sektora duzi inwestorzy nie spieszą się z powrotem na rynek walut cyfrowych, zauważa Noelle Acheson, autorka popularnego biuletynu inwestycyjnego „Crypto is Macro Now”

Wskazuje na utrzymującą się niepewność odnośnie do niektórych zagadnień regulacyjnych i werdyktów w toczących się postępowaniach.

Jej zdaniem obroty na tym rynku nie wzrosną znacząco, jeśli nie zwiększy się zmienność. A ta może eksplodować, kiedy coś się wydarzy, pojawi się nowy duży gracz, być może znany fundusz hedgingowy, czy bank centralny drugiego rzutu, spekuluje Acheson.