Wygląda na to, że poziom 1.500 pkt. na WIG20 oraz niewiara w większe odbicie stanowią wystarczające argumenty powstrzymujące inwestorów przed zakupami. Na szczęście pojawiają się kolejne próby ratowania rynku USA, tracącej autorytet A.J. Cohen. Pozytywnie na inwestorów powinien wpłynąć lepszy od oczekiwanego roczny wzrost gospodarczy krajów Eurolandu (+3,4%). Może również inwestorzy wczorajszego przetargu obligacji skarbowych oferowanych w wartości 2,5 mld zł (popyt wyniósł niebagatelną sumę 8 mld zł) ?kapną kilka groszy? na spragniony kapitału rynek akcji.
Sądząc po zachowaniu się spółek na wczorajszej sesji można przypuszczać, że decyzję o dalszym ruchu, podejmą za nasz rynek giełdy zagraniczne. Wczorajszy wzrost indeksów giełd amerykańskich (DOW Jones +1,3%, Nasdaq +0,9%) przybliżył nas do rozstrzygnięcia, ze wskazaniem na korzyść byków. Pamiętać należy, iż kluczowe dla Nasdaq jest przełamanie obszaru 2250-2300 pkt., a na WIG20 1500-1520 pkt.
Na dzisiejszej sesji warto spojrzeć na publikowane dane o 14:30 dotyczące stopy bezrobocia w lutym w USA (w styczniu 4,2%). Jej wielkość (a raczej reakcja naszych kolegów zza Oceanu) wskaże nam kierunek dalszego rozwoju koniunktury na WGPW.
Mariusz Puchałka
DOM MAKLERSKI BSK S.A.