Okres stabilizacji WIG20 zakończył się wybiciem w dół. Indeks przebył odległość wynikającą z wysokości obszaru konsolidacji, czyli około 13 pkt. Dlatego też znalazł się w okolicach 1357 pkt., gdzie znów mamy do czynienia z odreagowaniem o kilka punktów. Obroty przekroczyły 180 mln zł.
Sytuacja na głównych europejskich rynkach nie uległa poprawie. W dalszym ciągu w obawie przed kolejnym dużym spadkiem na Nasdaq notują zniżki, które wynoszą obecnie około 1,5%.
Warto zwrócić uwagę na zachowanie się wygasającej w piątek serii kontraktów na WIG20. Ze względu na termin wygaśnięcia są one najbardziej skorelowane z instrumentem bazowym. Widać, że na poziomie około 1348 pkt., czyli minimum z jesieni 1999 roku następuje próba obrony. Stąd można wnioskować, że właśnie ten poziom jest uznawany przez rynek za bardzo ważny. To oczywiście nie przesądza, że zostanie on obroniony, ale daje nadzieję na chwilowe przynajmniej odreagowanie.
Trudno oczekiwać, by do momentu otwarcia amerykańskich giełd mogło się coś istotnie zmienić w obrazie rynku.
Krzysztof Stępień