Wczoraj rezygnację złożyło trzech z siedmiu członków rady nadzorczej spółki. Jeżeli rezygnacje uzna się za skuteczne z datą ich złożenia (co nie jest oczywiste) zwołane na dzisiaj posiedzenie rady nadzorczej Elektrimu nie będzie mogło się odbyć. Zgodnie z e statutem spółki rada nadzorcza składa się z pięciu do dziewięciu osób. Mniej niż pięć osób nie tworzy więc ustawowego organu nadzorczego spółki. Konsekwencje przyjęcia za skuteczne złożonych wczoraj rezygnacji są bardzo daleko idące. Pierwszą będzie niemożliwość realizacji planu koncernu Vivendi dokonania zmian w składzie zarządu spółki w szczególności odwołania prezes zarządu Barbary Lundberg. Drugą konsekwencją jest coraz bardziej prawdopodobne istotne osłabienie pozycji Vivendi w Elektrimie w konsekwencji zbliżającego się NWZA spółki zwołanego na 20 kwietnia br. Planowany wybór członków rady nadzorczej w głosowaniu grupami może doprowadzić w skrajnym przypadku do uszczuplenia liczby sojuszników koncernu Vivendi z obecnych czterech do jednego w pięcioosobowej radzie nadzorczej spółki. W efekcie organy spółki nie będą poddane presji realizacji interesów jednego akcjonariusza spółki, posiadającego na dodatek jedynie niewielki pakiet akcji spółki, i większym stopniu niż obecnie będą zabezpieczać interesy wszystkich akcjonariuszy spółki. Elektrim poinformował, że w złożonej do rejestru sądu
arbitrażowego w Londynie odpowiedzi na pozew Vivendi wniósł o oddalenie pozwu Vivendi. Elektrim zarzucił ponadto Vivendi naruszenie postanowień umowy inwestycyjnej z 7 grudnia 1999r. dotyczących. Na dzisiejszej sesji oraz w średnim horyzoncie czasowym należy oczekiwać umacniania się kursu akcji Elektrimu.