Sesja wtorkowa to kolejny dzień małej aktywności inwestorów. Mimo znacznej zwyżki indeksów zachodnich oraz dobrym notowaniom futures na indeksy amerykańskie polski rynek zachowywał się dosyć słabo.Obecny stan równowagi jest spowodowany z jednej strony znacznym spadkiem indeksu i atrakcyjnymi poziomami cenowymi, a z drugiej ciągle aktualną obawą o przyszłość polskiej gospodarki. Pierwszy czynnik zachęca do zakupów, drugi nakazuje ostrożność. W najbliższym czasie kilku miesięcy pojawią się zagrożenia, które rynek swoim ostrożnym zachowaniem zdaje się dyskontować. Spadek koniunktury u zachodnich sąsiadów przełoży się na spadek eksportu, rekompensaty i rewaloryzacja zwiększą popyt wewnętrzny, import i inflację. Niekorzystne relacje eksportu i importu wpłyną na pogorszenie deficytu obrotów bieżących. Pogorszenie sytuacji makro naszego kraju większym spadkiem złotówki może zdyskontować rynek walutowy co wzmocni presję inflacyjną. Również stopień realizacji deficytu budżetowego jest bardzo wysoki, a jesienne wybory i zwycięstwo SLD to kolejny czynnik ryzyka. Dodatkowym czynnikiem negatywnym jest sytuacja indeksu Dow Jones w średnim terminie i możliwość jego dalszego spadku. Dlatego trudno się dziwić, że rynek jest taki zachowawczy. Dzisiaj poznamy decyzje RPP w sprawie stóp procentowych, jeśli stopy zostaną obniżone to spowoduje to lokalne ocieplenie koniunktury, jednak to za mało aby trwale wyrwać rynek z marazmu. Ważna dla nas będzie także czwartkowa decyzja EBC w sprawie stóp procentowych, jeśli zostaną obniżone o 0.25 pkt. to poprawi to nieco tło makroekonomiczne. Z technicznego punktu widzenia indeks WIG ma przed sobą silną strefę oporu 15.000-15.400 pkt. i dopiero pokonanie tych poziomów stworzy warunki do wykreowania większej fali wzrostowej. W krótkim terminie kilku sesji rynek prawdopodobnie będzie wykonywał kolejne próby pokonania tych stref oporu.
Grzegorz Olejek
Dom Maklerski BSK S.A.