Reklama

DM BSK: Komentarz poranny do sesji

Publikacja: 03.04.2001 09:12

Czynnikami kształtującymi notowania dzisiejszej sesji będą głównie: podany wczoraj poziom deficytu obrotów bieżących za luty oraz przebieg sesji w USA. Z pewnością deficyt na poziomie 449 mln USD jest sporym zaskoczeniem i dobrą informacją. Dobrą jednak nie dla inwestorów lokujących swe środki w akcje, lecz dla krótkoterminowej spekulacji (czyt. inwestycji) inwestorów zagranicznych. Skuszą ich zapewne wysokie stopy procentowe, a zmniejszenie nierównowagi w bilansie płatniczym (5,7 proc. w relacji do PKB) wpłynie na wzrost zaufania do gospodarki. Potwierdzają ten fakt notowania złotego, który zaraz po publikacji danych wzmocnił się po ok. 1 gr wobec dolara i euro,

Dla naszego rynku akcji dane o bilansie płatniczym nie powinny stanowić istotnego impulsu do wzrostu gdyż analizując jego składowe niepokoić może spadek drugi miesiąc z rzędu eksportu tym bardziej, że taka sytuacja w lutym w stosunku do stycznia zdarzyła się po raz pierwszy od kilku lat. Tym samym zwiększa się prawdopodobieństwo zapoczątkowania niekorzystnego procesu osłabienia eksportu pod wpływem wysokiego kursu waluty. Jak wiadomo, eksport w ostatnim czasie jest filarem rozwoju naszej gospodarki w warunkach znacznego ograniczenia popytu wewnętrznego (wpływ wysokich stóp procentowych). Dużo słabszy z powodu osłabienia popytu wewnętrznego okazał się również import, który wyniósł w lutym 3,108 mld USD, co w znacznej mierze miało wpływ na niskie miesięczne saldo deficytu. Trzeci niekorzystny element to spadek wpływów z handlu przygranicznego.

W kontekście spadku w marcu do najniższego poziomu od dwóch lat wskaźnika PMI w strefie euro (obrazuje on kondycję przemysłu w 12 krajach strefy) brak zdecydowanej poprawy podanego dzisiaj wskaźnika wyprzedzającego dla Polski jest w pełni uzasadniony. Wyraźne pogorszenie koniunktury u naszych głównych partnerów w handlu zagranicznym hamować będzie powrót na ścieżkę dynamicznego wzrostu gospodarczego.

Również wczorajsze zakończenie sesji w USA nie nastraja optymistycznie. Kolejne dwuletnie minimum Nasdaq i osiągnięcie poziomu 1782 pkt. jednoznacznie pokazuje, że na koniec bessy w tym sektorze trudno na razie liczyć. Deprecjacja nie ominęła również spółek ?starej gospodarki?. DJ stracił 1% i póki co obronił techniczne wsparcie na poziomie 9750 pkt. W tych warunkach na dzisiejszej sesji trudno będzie o zdecydowaną poprawę nastrojów, możliwa jest co najwyżej lokalna próba wykreowania wzrostu.

Mariusz Puchałka

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama