Rynek wykonał kolejny wzrost umacniając tym samym pozytywne wskazania analizy technicznej. Potwierdzone to jest zwiększonym wolumenem obrotu. Od momentu gdy rynek przekroczył poziom 14.800 na indeksie WIG jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle pojawiły się pieniądze i wzmożona chęć zakupów. Tak na przełamanie tej ważnej bariery podażowej zareagowali inwestorzy posługujący się właśnie tą techniką analizy rynku. Teraz aby umocnić ten trend potrzebne są jakieś pozytywne wskazania ze strony otoczenia makroekonomicznego. W ciągu ostatnich tygodni największym zmartwieniem inwestorów była groźba gwałtownego spadku koniunktury gospodarczej u nas oraz na zachodzie. Teraz jednak na tych poziomach cenowych w znacznej mierze zostało to odzwierciedlone. Jednocześnie pojawiają się tu i ówdzie dobre informacje. Ostatnie przewidywania analityków w ankiecie Routers?a wskazują na dno koniunktury w naszym kraju w I kw. tego roku. Z kolei w raporcie Lehman Brothers czytamy, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla Polski jest stopniowe ożywienie popytu wewnętrznego. Skoro znacznymi spadkami zdyskontowano już czarne scenariusze to obecne pojawiające się lepsze przewidywania na przyszłość powinny stanowić podporę dla ukształtowanej dopiero tendencji wzrostowej. Z dobrych dla rynku informacji warto odnotować wzrost udziału polskich akcji w środkowoeuropejskim indeksie MCI z 47.6% do 50%, która to zmiana ma nastąpić 2 maja. Ze względu na wzrost indeksu WIG można swoje rynkowe linie obrony podnieść do wartości 14.600 pkt. i dopiero spadek poniżej tego poziomu anuluje ukształtowaną tendencję wzrostową.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK SA