Po znacznym spadku notowań na sesji poniedziałkowej kontrolę nad trendem ponownie przejęły niedźwiedzie. Na wykresie indeksu WIG20 (wykres1) pojawiła się sekwencja opadających szczytów i dołków. Ponieważ główna tendencja jest spadkowa, a wcześniej niedźwiedziom udało się doprowadzić do przełamania linii wsparcia trzytygodniowego trendu wzrostowego, pierwszy wniosek jest taki, że należy oczekiwać spadku WIG20 przynajmniej w okolice 1300 pkt. Na wykresie WIG20 ukształtowała się w poniedziałek duża czarna świeca (wykres2), która przełamała wsparcie wyznaczane na wysokości 1450 pkt. przez połowę największej białej świecy w całym wzroście. Takie zachowanie indeksu interpretowałbym jako sygnał sprzedaży, zachęcający do pozbywania się akcji.
Z uwagi na bardzo niski wolumen, który towarzyszył przełamywaniu wsparcia można podejrzewać, że mamy tutaj do czynienia z pułapką Pułapką, która (jeszcze raz podpierając się niską aktywnością inwestorów), może wskazywać na kształtujący się trend boczny, a nie spadkowy. Jednak bez względu na to jakie są nasze podejrzenia wynikające z analizy, skoro poziom 1450 pkt. uznaliśmy za wartość ?sygnalną?, której przekroczenie w dół interpretujemy jako sygnał sprzedaży, po sesji poniedziałkowej bezwzględnie należało pozbyć się akcji.
W związku z ?podejrzeniami? co do jakości trendu spadkowego jest chyba za wcześnie na krótką sprzedaż. Zresztą wątpliwości można tutaj podeprzeć wskaźnikami technicznymi. Te nieco wolniejsze, służące do identyfikacji trendu, takie jak MACD czy zwykłe średnie ruchome, wcale nie sygnalizują jeszcze, że przewaga niedźwiedzi jest wyraźna (wykres3). Opierając się na wykresie WIG20, za potwierdzenie przejęcia kontroli nad trendem przez podaż uznałbym spadek wskaźnika na zamknięcie sesji poniżej 1317 pkt. Jako poziom, po którego przekroczeniu będzie można ponownie zainteresować się akcjami, wyznaczyłbym na 1500 pkt.
Jeśli taka strategia wydaje się nam zbyt zachowawcza, można oprzeć się na wykresie kontraktów na WIG20, uznając spadek poniżej 1435 pkt. za sygnał sprzedaży i zwyżkę ponad 1528 pkt. na sygnał kupna (wykres4).
Dość niepokojąca dla posiadaczy akcji wygląda wykres MidWIG. Wygląda na to, że podjęty przez byki atak na spadkową linię trendu i poziom 1000 pkt. zakończył się niepowodzeniem. Wprawdzie wciąż ostatnie spadki można interpretować jako ruch powrotny, ale jeśli tak, to wartość wskaźnika nie powinna się już obniżyć nawet o 1 punkt. A temu przeczy choćby niewielka formacja podwójnego szczytu i fakt przełamania wzrostowej linii wsparcia (wykres5). Takie zachowanie indeksu skłania do pozbywania się akcji, choć podobnie jak w przypadku WIG20 załamania zwyżki nie potwierdzają jeszcze średnie ruchome i MACD. Ponieważ na podstawie analizy trendu niełatwo jest wyznaczyć jakiś poziom, którego przebicie można by uznać za potwierdzenie negatywnych sygnałów (na wykresie są same białe świece), za takowym uznałbym spadek średniej z 13 sesji poniżej średniej z 34 sesji.