Reklama

Bez akcji

Publikacja: 07.05.2001 06:34

Piątek przyniósł pogłębienie spadków na wykresie indeksu WIG20. Zamknięcie notowań na poziomie 1422 pkt., było najniższe od dwóch tygodni. Aktywność inwestorów nie jest duża ? obroty oscylują wokół 200 mln zł. Przypomnę, spadek indeksu poniżej 1450 pkt., gdzie wsparcie wyznaczała połowa dużej białej świecy z 18 kwietnia, było sygnałem sprzedaży, po którym należało pozbyć się akcji (wykres1).

Czy to już pora na dokonanie krótkiej sprzedaży? Chyba jeszcze nie. Jako linię sygnalną, po której przełamaniu na takie działanie bym się zdecydował, na wykresie kontraktów terminowych wyznaczyłbym poziom 1435 pkt., na którym znajduje się połowa wysokiej białej świecy z 10 kwietnia (wykres2). Trzeba tu podkreślić bardziej ?prospadkowy? wygląd kontraktów terminowych na TechWIG. Piątkowe zamknięcie kontraktów czerwcowych na poziomie 942 pkt. było najniższe od 10 kwietnia, po wcześniejszej luce bessy (wykres3). Być może taka sytuacja to już wystarczający powód do dokonanie krótkiej sprzedaży, choć w tym przypadku ?linię sygnalną? określiłbym na 929 pkt. (szczyt z 23 marca).

Jednym z głównych ?winowajców? spadków TechWIG, jest TPSA. Spójrzmy na wykres tej spółki (wykres4). Odbicie od spadkowej linii trendu, przełamanie poziomu ostatniego lokalnego dołka (z 25 kwietnia) ? jednym słowem ten wykres nie wygląda dobrze. Na pewno na jego podstawie nie podjąłbym decyzji o kupnie tych walorów, a dużo chętniej bym je krótko sprzedał. Jeśli notowania znajdą się poniżej 20 zł, czynność taką (sprzedaż) podjąłbym na pewno.

Zresztą analiza notowań drugiego udziałowca TechWIG, Elektrimu, nie jest jakoś szczególnie zachęcająca do kupowania tych akcji. Po trzech tygodniach spadków wykres znalazł się na poziomie marcowych dołków, skąd zaczynał gwałtowaną zwyżkę (wykres5). Część inwestorów może pomyśleć: jako to nie kupować, przecież jest na wsparciu. Otóż wyjaśniam, że taka sytuacja, to znaczy testowanie poprzedniego dołka, zdarza się w trendzie spadkowym nagminnie i w przytłaczającej części kończy się wybiciem w dół. Dużo łatwiej na takiej inwestycji stracić pieniądze, niż je zarobić.

Którymi zatem spółkami można by się zainteresować, jeśli indeks WIG20 wróci do trendu wzrostowego? Do odpowiedzi na to pytanie użyje indeksów branżowych Parkietu. Warto obserwować spółki informatyczne. Indeks Handel i Usługi ? TMT ? Informatyka przełamał główną spadkowa linię trendu i wykonuje teraz ruch powrotny w jej kierunku (wykres6). Przełamanie 3600 pkt., będzie sygnałem kupna.

Reklama
Reklama

Zwróciłbym też uwagę na banki. Indeks Finanse ? Banki nie pokonał wprawdzie za pierwszy podejście oporu w okolicach 3600 pkt., ale nie jest wykluczone, że byki podejmą jeszcze jedną próbę. Jeśli powiedzie się, to droga do ataku na szczyt z przełomu stycznia i lutego stanie otworem (wykres7).

Wreszcie trzecia branża, to indeks Przemysł Lekki ? Odzież. Wprawdzie nie wiem, czy do kontynuacji wzrostów w tym sektorze potrzeba jest dobra koniunktura wśród dużych spółek (może nawet przeszkadzać) i czy płynność upoważnia choćby do pobieżnego spojrzenia na te papiery, ale technicznie wykres jest OK. (wykres8). Odwrócona głowa z ramionami, ruch powrotny do przełamanej linii szyi. Wzrost powyżej 333 pkt. to będzie sygnał kupna.

Na koniec NFI. Przy czym nie jako sektor, którym należy się zainteresować, ale któremu można się przyjrzeć pod katem nieco dalszej przyszłości (wykres9). Wprawdzie przełamana wzrostowa linia trendu to dość słaba zachęta do kupna akcji, ale może to tylko ruch powrotny w kierunku przebitej wcześniej, spadkowej linii trendu?

Tomasz Jóźwik

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama