Po długim okresie stabilizacji na poziomie 1395 pkt. WIG20 wybił się w górę, ale ruch ten jest spokojny. Na razie zatrzymał się przy 1401 pkt., co oznacza stratę już tylko niecałego 1% wobec poniedziałkowego zamknięcia. Obroty wzrosły do 110 mln zł.
Przyczyn takiego zachowania rynku można doszukiwać się w poprawie notowań na głównych europejskich parkietach, która zbiegła się z wyraźnym wzrostem wartości kontraktów na amerykańskie indeksy. To jeszcze raz potwierdza tezę, iż obecnie sytuacja na światowych rynkach jest zdominowana przez wydarzenia w USA. Kontrakty na NQ zyskują prawie 40 pkt., a na S&P ponad 6 pkt. To dało impuls do odrobienia strat przez DAX i CAC. Zyskują one odpowiednio 0,2% i 0,5%. Jedynie FTSE notuje minimalną stratę.
Na razie przebieg sesji jest dość zadowalający. Po wyprzedaży akcji w początkowej fazie notowań, sytuacja uległa ustabilizowaniu, a straty zostały częściowo odrobione. To jednak za mało, by większy optymizm był uzasadniony. Do tego potrzeba zamknięcia powyżej 1407 pkt. Wtedy będzie można powiedzieć, że byki, choć dużo słabsze, niż przed kilkoma tygodniami, to nie straciły kontroli nad rynkiem.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu