Po kilku dniach silnej wyprzedaży akcji w USA, czwartek przyniósł odbicie wszystkich wskaźników, szczególnie rynku Nasdaq. Na godzinę przed zamknięciem Dow Jones rośnie 0,7% do 10950, a Nasdaq Composite 2,5% do 2136 pkt. Na rynek nie napłynęły dziś żadne nowe informacje, które mogłyby pokierować inwestorami. W najbliższym czasie ma być opublikowany indeks NAPM, jednak analitycy nie spodziewają się większych zmian w porównaniu z kwietniem.
Wzrosty przyszły po tym, jak wczoraj Nasdaq spadł poniżej 2100 pkt., a Dow Jones IA poniżej 11000 pkt. Trudno skomentować to jakoś inaczej jak tylko korektę spadków, chociaż w nieco dłuższej perspektywie czasowej widać, że póki co trend boczny nie opuści rynku amerykańskiego. W dzisiejszych notowaniach wyraźnie widać, że Dow ma silny opór na 11000 pkt. i bez pomocy dobrych danych ze spółek lub amerykańskiej gospodarki nie ma co liczyć na większe zwyżki. Nasdaq Composite natomiast pnie się w górę od początku sesji, od otwarcia blisko 2100 pkt. jest już ponad 1,5% wyżej.
Liderami zwyżek na NYSE są spółki informatyczne i telekomunikacyjne. Ponad 3% spośród 30 firm z DJIA zyskuje tylko AT&T, poza tym 2,5% zyskuje Intel, 2,3% HWP, 1% Microsoft. Na Nasdaq-u mocno w górę poszły akcje firm internetowych, nieco słabiej odreagowują ostatni liderzy spadków ? Sun jest tylko 2,5% na plusie, JDS Uniphase 1%, co świadczy o tym, że inwestorzy nie odzyskali jeszcze zaufania do akcji firm produkujących sprzęt telekomunikacyjny i dalsze spadki w sektorze są nieuniknione.
Adam Łaganowski
Analityk Parkietu