Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła wzrosty głównych indeksów: DJIA 10990.41pkt. (+0.72%), Nasdaq 2149.44pkt. (+1.85%) i S&P 500 1260.67pkt (+0.39%). Na przebieg notowań wpłynęły przede wszystkim dane makro oraz informacje ze spółek.
Stopa bezrobocia w USA spadła w maju w porównaniu z poprzednim miesiącem z 4,5% do 4,4%. Dane te okazały się lepsze od oczekiwań i prognoz analityków. Rozczarowała natomiast wartość wskaźnika NAPM.
Aktywność amerykańskiego przemysłu osłabła w maju, a produkcja przemysłowa zmniejszyła się już dziesiąty miesiąc z rzędu. Indeks NAPM wyniósł 42,1 pkt., sporo poniżej progu 50 pkt., oznaczającego granicę recesji oraz poniżej oczekiwań. Ten zestaw danych nieco zaskoczył inwestorów. Trudno bowiem jednoznacznie ocenić stan gospodarki, w której jednocześnie spada bezrobocie i koniunktura przemysłowa. Inwestorom pozostaje wyczekiwanie na następną porcję danych, które być może wyjaśnią sytuację. Póki co pojawiły się głosy, że możliwa jest kolejna, szósta już obniżka stóp procentowych.
Jeśli chodzi o informacje ze spółek to zwróciło uwagę ostrzeżenie Altery Corp., prawdopodobne bankructwo internetowego serwisu PSINet Inc. i raport Cisco Systems. Cisco ogłosiło, że w najbliższej przyszłości będzie nadal tracić klientów i w następstwie tego osiągać słabe wyniki finansowe. Powodem jest przede wszystkim trudna sytuacja sektora telekomunikacyjnego, dla którego Cisco jest największym producentem sprzętu związanego z budową sieci komputerowych.
Mimo wszystko główne indeksy wzrosły. Aprecjacja wynikała przede wszystkim z wyprzedania rynku i konieczności odreagowania. Nie zmienia to jednak faktu, ze sytuacja techniczna indeksów, zwłaszcza Nasdaq`a pozostawia wiele do życzenia. Główny element krótkoterminowego zagrożenia stanowi zbliżający się sezon ostrzeżeń przed wynikami za drugi kwartał .