Ubiegły tydzień na giełdzie nie przyniósł zbyt wielu emocji, nie zmienił także obrazu rynku, który nadal pozostaje poniżej bardzo ważnego oporu wyznaczonego przez poziom 1500 pkt. dla WIG20. Z drugiej strony brak jest negatywnych sygnałów, nakazujących opuszczenie rynku i stanowiących zagrożenie rozpoczęciem silniejszych spadków. To było powodem, że na rynku panowała dosyć niepewna atmosfera stymulowana pogłębieniem się korekty na amerykańskich giełdach. W sumie sytuacja w dłuższym terminie obecnie przedstawia się dosyć prosto. Wybicie się przez WIG20 powyżej 1500 pkt. stanowić będzie potwierdzenie zmiany trendu w średnim okresie na wzrostowy i da silny sygnał kupna, a przekroczenie w dół wstępnej linii trendu wzrostowego, znajdującej się teraz przy 1410 pkt. definitywnie rozwieje nadzieje na wzrosty. Wcześniejszym ostrzeżeniem przed tym stanie się przebicie znajdujących się blisko siebie i rosnących SK-15 i SK-45.
Zarówno układ średnich, jak i oscylatorów przemawia za wzrostowym scenariuszem. Tygodniowy i dzienny MACD przebywają ponad swoimi liniami sygnalnymi, ani RSI, ani Ultimate nie tworzą dywergencji, wyraźnie rośnie akumulacja-dystrybucja.
W końcówce tygodnia poprawiła się też znacznie atmosfera na amerykańskich rynkach akcji, co przeniosło się na układ sił na głównych parkietach w Europie. Szczególnie uwagę zwraca wyjście DAX-a z dużych opałów, gdyż zdołał on wybronić się powyżej 6050 pkt., który to poziom stanowi dolne ograniczenie trendu bocznego, w jakim ten indeks przebywa od kilku tygodni.
Czy jednak te sprzyjające okoliczności pomogą w wybiciu powyżej 1500 pkt.? Póki to się nie stanie możemy mówić tylko o przeczuciach i szansach na to, ale nie o rzeczywistych faktach. Z decyzjami inwestycyjnymi trzeba zaczekać na te drugie.
Dzisiejsze otwarcie wypadło na wysokości 1461 pkt., potem WIG20 spadł do 1453 pkt., by obecnie nieco się podnieść. Obroty nie są duże i wynoszą 22 mln zł.