Wtorkowa sesja poprawiła nieco obraz rynku kontraktów terminowych. Po mocnej, piątkowej przecenie można było spodziewać się próby odreagowania. Kurs kontraktów wzrósł o 15 punktów ( zamknięcie do zamknięcia), co w obecnej sytuacji można uznać za przyzwoity rezultat. Niestety szczyt wczorajszej świecy wypadł poniżej połowy czarnej świecy z piątku, co należy raczej odbierać negatywnie i wskazuje na słabość ?byków?. Kurs nie zdołał także zbliżyć się do średnich 5- i 15-sesyjnej, które obecnie przebiegają na wysokości nieco powyżej 1 460 punktów. Wolumen obrotów wyniósł niespełna 11 tys. sztuk i był zbliżony do poprzedniego, zmalała natomiast liczba otwartych pozycji (poniżej 10 tys.), co można wiązać z faktem zbliżania się terminu wygaśnięcia kontraktów oraz obecną niepewną sytuacją na rynku futures, która skłania inwestorów do ograniczania zaangażowania w pozycje. Nie zmieniła się baza, która wyniosła na zamknięciu 15 pkt. Należy pamiętać, że kurs kontraktu znajduje się powyżej linii trendu wzrostowego zapoczątkowanego w kwietniu, która przebiega na wysokości ok. 1435 punktów. Dopiero wyraźne jej przebicie znacznie pogorszyłoby sytuację i pogłębiło spadki. Początek dzisiejszych notowań może rozpocząć się od lekkiej zwyżki kontraktów z uwagi na wczorajsze wzrosty Dow Jonesa i NASDAQ-a.