Po osiągnięciu przez WIG20 1388 pkt. do głosu zaczęła znów dochodzić strona podażowa. Co prawda nie doprowadziła ona jeszcze indeksu do spadku poniżej wartości z wczorajszego zamknięcia, ale jest on już bardzo blisko tego poziomu. WIG20 powrócił do 1380 pkt., więc tak szybkie opadnięcie z sił musi budzić niepokój i podsyca atmosferę niepewności, związaną z zagrożeniami, jakie pojawiły się nad rynkiem w ostatnich dniach, a związane z zakończeniem trendu bocznego i przejściem w trend spadkowy. Obroty przekroczyły 90 mln zł.

Odmienne nastroje, niż na naszym rynku panują dziś na parkietach europejskich. Za sprawą wczorajszego wzrostu Nasdaqa i wysokich notowań kontraktów na ten indeks zyski DAX i CAC przekraczają 1%. Zwyżka kontraktów na amerykańskie indeksy przybrała dość imponujące rozmiary, bo w przypadku Nasdaqa jest to 40 pkt., a S&P ponad 4 pkt.

Dzisiejszy wzrost DAX-a doprowadził go z powrotem do poziomu, na jakim znajduje się górne ograniczenie trendu bocznego, w jakim ten indeks przebywa od prawie dwóch miesięcy. Wybicie w którąś ze stron byłoby niewątpliwie bardzo ważnym sygnałem w dłuższym terminie. Nadal potwierdza się teza, że najważniejsze rynki w Europie pulsują w rytm wydarzeń w USA. Opublikowanie słabszych od oczekiwanych danych obrazujących spadek produkcji przemysłowej w kwietniu nie wpłynęło na zachowanie się indeksów. Informacja o wzroście PKB w strefie euro w I kwartale b.r. była zgodna z oczekiwaniami. Wyniósł on 0,5% kwartał do kwartału i 2,5% rok do roku. W poprzednim kwartale było to odpowiednio 0,6% i 2,9%.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu