Przedpołudniowa część sesji potwierdza negatywną wymowę zrywu WIG20 w górę z końcówki wczorajszej sesji. To na pewno jeden z powodów dzisiejszego spadku, który już przekroczył poziom ostatniego minimum. WIG20 po otwarciu na wysokości 1288 pkt. konsekwentnie traci na wartości, osiągając obecnie 1260 pkt. To oznacza stratę niecałych 2% wobec wczorajszego zamknięcia. Obroty nie odbiegają od tego, co notujemy od kilku dni i mają wartość ponad 50 mln zł.
Dzisiejszy spadek z pierwszej części notowań zbliżył już WIG20, jak również TechWIG do poziomu na jakim znajdujemy minimalny zasięg spadków wynikający z realizacji formacji trójkąta, utworzonej na przestrzeni kwietnia i maja. To w połączeniu z występującymi już drugi dzień dywergencjami na wskaźnikach technicznych może dać impuls do bardziej zdecydowanego odreagowania ostatnich spadków. Jeśli jesteśmy już przy wykresach minutowych warto też zwrócić uwagę na to, że 60-min MACD ma w dalszym ciągu kłopoty w wybiciem się powyżej linii sygnalnej, ale ten wskaźnik na wykresie 15 i 30-min sygnał kupna już wygenerował.
Należy jeszcze raz przypomnieć, że takie wskazania mogą być wiarygodne głównie jeśli chodzi o to, co stanie się w ciągu dnia, bo nawet w horyzoncie dwóch ? trzech dni mogą się one okazać za słabe.
Kolejny dzień do grona najsłabszych spółek na parkiecie należy Elektrim. To on jest w dużym stopniu odpowiedzialny za spadek indeksu, bo traci prawie 4%. Słabo prezentuje się też TP.S.A., która spadła poniżej wczorajszego minimum i kosztuje 17,30 zł.
Krzysztof Stępień