Wtorkowa sesja pokazała, że pomimo silnego trendu spadkowego strona popytowa nie daje za wygraną. Chociaż początek notowań nie zapowiadał nic dobrego dla posiadaczy długich pozycji, to bykom udało się obronić wsparcie na poziomie 1255 ? 1260 punktów i w ostatnich godzinach sesji mocno podnieść kursy. Rezultatem tego jest już druga z rzędu świeca z długim dolnym cieniem, co może sugerować, iż wreszcie możemy doczekać się na rynku głębszej korekty notowań. Osobiście jednak podchodziłbym do takiego scenariusza z pewnym dystansem. Żadne wskaźniki w obecnej sytuacji nie generują sygnałów zajmowania długich pozycji, a wręcz cały czas zachęcają do gry z trendem. MACD znajduje się bardzo daleko od swojej średniej i nie wykazuje najmniejszej ochoty do powrotu ponad nią. Szybsze oscylatory zakrzywiły się trochę do góry, ale nie interpretowałbym tego jako sygnału zamykania krótkich pozycji. Wydaje mi się, że zagrożenie odwróceniem trendu może pojawić się dopiero po przebiciu strefy 1320 ? 1325 punktów. Kolejnym argumentem wskazującym na to, że to jeszcze nie koniec spadków jest optymizm rynku terminowego, czego wyrazem jest dodatnia baza.

Piotr Zrobek

analityk