Wczorajsza sesja, podobnie jak kilka poprzednich, upłynęła pod znakiem wzrostów i ciągle dużych nadziei na ich kontynuowanie. Nadal jednak nie ma według mnie silnych sygnałów świadczących o zmianie choćby kilkudniowego trendu. Indeks WIG 20 zatrzymał się dokładnie na linii oporu na wysokości 1300 pkt. (wykres1) Jeśli przebicie tej bariery nie nastąpi ?z biegu? , to powinno nastąpić przez otwarcie luki hossy. Istotne by zamknięcie kolejnej sesji wypadło powyżej tego poziomu. Że jest to możliwe przekonuje wczorajsze zachowanie wrześniowej serii kontraktów terminowych, która sesję zakończyła z lekko dodatnią bazą (+12 pkt.), jednocześnie przebijając poziom 1300 pkt. (wykres2) Niestety, szczególnie w przypadku indeksu, zwraca niewielka wartość zrealizowanego obrotu (przy 3 ? procentowym wzroście). Na kontraktach był on tylko minimalnie mniejszy niż na ostatnich dwóch sesjach.
Bodźcem, który może na sesji piątkowej pobudzić rynek do dalszych wzrostów, może być zachowanie indeksów giełdy nowojorskiej. Nasdaq ostatecznie zakończył sesję ponad 1 ? procentowym wzrostem (wykres3). Nadal jest to jednak nic innego jak ruch powrotny do linii szyi formacji głowy i ramion. W tej chwili zostało mu do niej zaledwie 50 pkt., więc potencjał zwyżki jest już naprawdę niewielki. Podobnie, czyli obiektywnie mówiąc dość słabo, zachowuje się indeks Dow Jones (wykres4). Jemu również nie udało się wczoraj sforsować oporu na poziomie 10800 pkt., mimo, iż przez większą część sesji nie przerwanie wzrastał. Nawet pokonanie tej bariery nie zapowiada niczego specjalnego dla posiadaczy akcji, gdyż większe znaczenie ma okrągły poziom 11000 pkt. Zresztą nauczeni historią wiemy, że nawet jego pokonanie nie gwarantuje dalszej hossy. Bez względu na obraz techniczny tamtejszych rynków należy mieć na uwadze fakt, że wystarczy kolejny ?warning? z jakiejś ważniejszej spółki, a atmosfera niby ? spokoju szybko może zamienić się w prawie paniczną wyprzedaż.
Na naszym rynku na uwagę zasługują dwie spółki. Pierwszą z nich jest Optimus (wykres5). Jego ostatnie wzrosty są szczególnie zaskakujące w obliczu wielkiej słabości całego rynku. Trudno je jednoznacznie określić. Uważam, że jest to ruch powrotny do przełamanej dolnej linii trójkąta symetrycznego. Nie jestem jednak pewny, czy nie okaże się jednak, że jest to ?coś? więcej niż zwykły ruch powrotny. Sugeruję się przebiciem spadkowej linii trendu, dynamicznym przełamaniem obu średnich kroczących oraz szybkim powrotem ponad poziom wyznaczony przez dołki z 13 marca i 4 kwietnia. Co więcej, MACD coraz bardziej oddala się od swej średniej i znajduje się już blisko linii równowagi.
Osobny temat stanowi (jak zwykle) Elektrim (wykres6). Na sesji wczorajszej, zwyżkując o ponad 10 procent, jednym ruchem zniósł w 24 procentach ostatnie mocne spadki. Większość analityków zwróciła uwagę, że to on (i nie spadające inne większe spółki) ?zrobił? wczorajszy wzrost indeksu WIG 20. Bez wątpienia, gdyby teraz wartość akcji spółki utrzymała się ponad poziomem 24,50 zł, poprzednie jego przełamanie należałoby traktować jako pułapkę. Zresztą, skuteczną, również w tym wypadku, metodą eliminowania nieudanych transakcji jest zastosowanie 3 ? dniowego filtra (ceny muszą znajdować się powyżej oporu lub poniżej wsparcia przez 3 kolejne dni, licząc w cenach zamknięcia).
Na koniec chcę zwrócić jeszcze uwagę na STGroup (wykres7). Nie zważając na fundamenty spółki oraz transakcje akcjami przeprowadzane przez członków zarządu, jej ostatnie spadki można wyjaśnić także od strony technicznej. Otóż, porusza się ona w ramach spadkowego kanału trendowego. Na sesji środowej kurs doszedł do jego dolnego ograniczenia, nie przełamując go jednak w cenie zamknięcia. Daje to pewne szanse na odbicie, co widoczne było już wczoraj. Jeśli chodzi o opory to bardzo ważnym jest niedawno, niestety, przełamany poziom 3 zł 50 gr. Gdyby udało się go spółce sforsować, czekać ją będzie test górnego ograniczenia kanału trendowego, ko jego przełamanie może być wstępnym sygnałem wyhamowania silnej fali wyprzedaży. Wskaźniki techniczne potwierdzają trend główny i nie dają sygnałów jego zmiany.