Mimo piątkowego 5 pkt. spadku tydzień całkiem udany da posiadaczy długich pozycji. W trakcie tygodnia indeks terminowy wzrósł o 13 pkt. Najważniejszy dla strony popytowej jest fakt powstrzymania fali spadkowej, rozpoczętej na dobre pod koniec maja br. Oscylatory szybkie wygenerowały w środę sygnały otwierania długich pozycji. Niestety zwyżka nie wprowadziła wyraźnych zmian na głównym rynku futures. WIG20 Futures nawet nie zbliżył się do najistotniejszych poziomów oporu. Pierwszy z nich (krótkoterminowa średnia krocząca) znajduje się na wysokości 1 350 pkt. O wiele ważniejsze znaczenie dla przyszłego trendu będzie miał test strefy 1 405-1 430 pkt., gdzie przecinają się dwie linie oporu (długoterminowa i krótkoterminowa), a ponadto przebiega SK-45. Potencjał strony popytowej nie wydaje się obecnie zbyt wielki. Z tego powodu zakładać należy kolejną próbę przejęcia inicjatywy przez niedźwiedzie. O sile podaży przekonamy się zatem na poziomie 1 265 pkt. Jego przełamanie będzie oznaczać dotkliwe straty dla strony popytowej.

Marcin T. Kuchciak

analityk PARKIETU