Czwartkowwa sesja przyniosła zdecydowany wzrost kursu kontraktów terminowych na WIG20. Futures wrześniowe zakończyły sesję na poziomie 1204 pkt., o 48 pkt. wyższym niż we środę. Na wskaźnikach krótkoterminowych pojawiły się sygnały kupna, ale nie ma na razie podstaw, żeby mówić o zmianie trendu.
Sygnały kupna polegają przede wszystkim na opuszczeniu obszarów wyprzedania przez najszybsze oscylatory, takie jak RSI czy Stochastic. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ten pierwszy wskaźnik, który opuścił obszar wyprzedania rynku już po raz trzeci w ostatnich pięciu tygodniach. Dwa pierwsze sygnały okazały się bezwartościowe, ten powinien dać początek nieco większej korekcie. Nie oznacza to oczywiście, że należy zająć pozycję długą. Coś takiego będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy na zwyżkę zareagują wskaźniki podążające za trendem, takie jak MACD, czy średnie ruchome. Nie ma razie podstaw, żeby sadzić, iż to coś więcej niż tylko korekta w trendzie spadkowym.
Tym niemniej korekta jest na tyle gwałtowna, że jeśli nastąpi kolejny wzrost, to powinny już zadziałać zlecenia chroniące zyski. Takim poziomem, na którym dałbym sobie spokój jest 1229 pkt. Oczywiście z założenia o korekcyjnym charakterze wzrostu wynika, że szukałbym dobrej okazji do odnowienia pozycji, opierając się na przykład na 3-sesyjnym wskaźniku RSI. Można również poczekać na zamknięcie otwartej w czwartek luki hossy, lub na spadek wykresu kontynuacyjnego poniżej 1131 pkt., gdzie znajduje się dolny cień środowego młota.
Na piątkowej sesji byki testować będą opór, jaki wyznacza linia trendu, poprowadzona po czerwcowych szczytach. W razie jego przełamania otworem stanie droga do ataku na 1280 pkt.
Tomasz Jóźwik