Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksu największych spółek o prawie 3%. Zniżka ta zniosła całe piątkowe wzrosty i tym samym wprowadziła trochę zamieszania na rynek. Z jednej strony krótkoterminowi spekulanci próbujący grać na zwyżkę, która powinna się pojawić po klasycznej formacji gwiazdy porannej, a z drugiej inwestorzy grający zgodnie z zarówno średnio jak i długoterminowym trendem, czyli zasypujący rynek akcjami. Wczoraj zwycięsko z pojedynku wyszła druga grupa, jednak nie przesądza to jeszcze o powrocie do spadków. Wczorajsza zniżka odbyła się bowiem przy najmniejszym od siedmiu sesji wolumenie i co najważniejsze WIG20 nie zdołał wrócić poniżej krótkoterminowej linii trendu spadkowego, którą pokonał dzień wcześniej (wykres1). Poniedziałkowy wzrost powyżej tej linii cały czas jest więc zwiastunem zakończenia przynajmniej krótkoterminowej tendencji spadkowej. Taka teoria będzie aktualna do momentu kiedy indeks spadnie poniżej dołka w okolicy 1160 pkt., ewentualne pokonanie tej bariery będzie wyraźnym sygnałem, że niedźwiedzie wciąż mają dużo siły do kontynuacji przeceny i jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie sprzedaż akcji. Póki co pojawiło się sporo sygnałów kupna (lub przynajmniej powstrzymania sprzedaży) i nie należy ich lekceważyć. Najważniejsze jest chyba pokonanie linii sygnalnej przez MACD. Jak widać na wykresie (wykres2) sygnały tego wskaźnika w przeszłości okazywały się bardzo trafne i generowały sygnały zajęcia odpowiednich pozycji przed każdym trendem. Należy jednak pamiętać, że jest to właśnie wskaźnik trendu, a tej grupie narzędzi praktycznie nigdy nie udaje się trafić w sam dołek, należy się więc liczyć z powrotem WIG20 w okolice 1160 pkt. Poza MACD należy wspomnieć też o systemie kierunkowym. Tutaj linie kierunkowe wciąż wskazują na rynek niedźwiedzia, ale sygnał zakończenia trendu spadkowego dał ADX (wykres3). Oczywiście sygnały kupna pojawiła się też na oscylatorach (RSI, Stochastic).
Praktycznie tak samo jak na wykresie WIG20 wygląda sytuacja kontraktów terminowych na ten indeks (wykres4). Wczorajszy spadek można interpretować jako ruch powrotny do przełamanej linii trendu spadkowego. Niepokoić może trochę wzrost wolumenu, jednak odbył się on przy zdecydowanym spadku otwartych pozycji co świadczy o tym, że spora cześć inwestorów, zarówno tych grających na spadek jaki i na wzrost zdecydowała się wycofać z rynku i poczekać na rozstrzygniecie walki pomiędzy bykami i niedźwiedziami. Na wykresie 15 minutowym serii wrześniowej (wykres5) kontrakt testuje linię poprowadzoną przez maksima z 6 i 12 lipca. Niecałe 10 punktów niżej (1185pkt.) znajduje się kolejne wsparcie wyznaczane przez dołki z 5 i 13 lipca. Przebicie się przez tą stref w dół będzie dość niekorzystnym sygnałem dla posiadaczy długich pozycji i wg. mnie po spadku poniżej 1183 pkt. należałoby je zamknąć. Obrona wspomnianych wsparć pozwoli natomiast na ruch w kierunku 1240 pkt. Pokonanie tego poziomu doprowadziłoby do utworzenia odwróconej formacji głowy z ramionami, a wtedy zwyżki powinny sięgnąć 1350 pkt.
Grzegorz Uraziński