Formacja młota sprzed tygodnia zapowiadała poprawę koniunktury na rynku spółek średniej kapitalizacji. Była to o tyle dobra oznaka, że wzrost aktywności strony popytowej mógł spowodować ponowne wniknięcie powyżej wznoszącej się linii trendu wzrostowego (minima z października 1998 i marca 2001 r.), znajdującej się obecnie na wysokości 910 pkt. Niestety, na niewiele wystarczyło sił stronie popytowej. Jej aktywność okazała się w typową nawrotką do przełamanej linii trendu. Oznacza to, że mimo regularnego tworzenia białych świec na wykresie najbliższe sesje upłyną pod znakiem spadków. MIDWIG ponownie będzie zbliżał się poziomu 870 pkt., gdzie znajdują się minima lokalne z października ubiegłego roku i marca 2001 r. Podstawowe indykatory zbliżają się do stref wyprzedania. Niewykluczone że przedstawiony scenariusz ulegnie zmianie. Warunkiem jest jednak obrona wsparcia w postaci młota z 11 lipca tego roku. Umożliwiłoby to kolejne przejęcie inicjatywy przez byki, które w razie ukształtowania podwójnego dna niewielkich rozmiarów wiązałoby się z kontynuacją zwyżki. W dalszym ciągu nie należy zapominać, że stroną kontrolującą obrót w tym segmencie są niedźwiedzie.

Marcin T. Kuchciak

Analityk Parkietu