Pozostawienie przez RPP stóp procentowych na niezmienionym poziomie nie zrobiło żadnego wrażenia ani na rynku giełdowym, ani walutowym. Zapewne ze względu na powszechne wśród analityków oczekiwanie na taką właśnie decyzję rynki zupełnie ją zignorowały. WIG20 nadal pozostaje nieco powyżej 1175 pkt., a z każdą godziną notowań maleje aktywność inwestorów. W sumie obroty nie przekroczyły jeszcze 50 mln zł, więc można powiedzieć, iż zapanował marazm.
Obecna sytuacja to próba sił. Widać osłabienie niedźwiedzi, ale byki najwyraźniej nie dysponują jeszcze wystarczającą siłą, by pociągnąć rynek w górę. Na razie sił starcza na utrzymanie indeksu powyżej 1175 pkt., co jest pozytywnym sygnałem, ale sam w sobie nie stanowi nowej jakości na parkiecie. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak czekać na dalszy rozwój wypadków i zbierać kolejne sygnały z rynku.
Kondycja głównych europejskich rynków pozostaje słaba. Pozostają one pod wpływem silnego spadku kontraktów na amerykańskie indeksy, z których Nasdaq traci 40 pkt., a S&P 10 pkt. Nastrojów nie poprawiły informacje o produkcji przemysłowej w strefie euro, która spadła w maju o 0,1%, licząc miesiąc do miesiąca i rok do roku. W kwietniu spadek ten był większy i wyniósł 0,7% miesiąc do miesiąca i 1,1% rok do roku, ale analitycy liczyli na majowy wzrost o 0,3% miesiąc do miesiąca i 1,1% rok do roku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu