Już po raz trzeci indeks próbował przebić istotny krótkoterminowo opór, wyznaczony przez dołek z 11 lipca oraz połowę świecy z 20 lipca i znów zakończyło się to niepowodzeniem. Jest to sygnałem jednoznacznie świadczącym o słabości rynku, ale nie przekłada się on na razie na głębsze spadki. Jest to tym bardziej zastanawiające, iż na indeks dodatkowo negatywnie oddziałuje linia trendu malejącego, obejmująca ostatnie dwa miesiące notowań. Od sześciu sesji zamknięcia wypadają w obrębie niedużej świecy z 27 lipca, co potwierdza duże niezdecydowanie inwestorów. Sytuacji nie rozjaśnia przebieg oscylatorów, które zachęcają do wejścia na rynek. Ale w związku z pozostawaniem TechWIG poniżej pierwszego ważnego oporu znaczenie takich sygnałów jest ograniczone i pierwszeństwo należy przypisać wskazaniom wynikającym z analizy wykresu. Dlatego z zajęciem pozycji należy zaczekać do momentu przekroczenia 678 pkt., co potwierdzi dotychczasowe pozytywne obserwacje, związane z dywergencjami na wskaźnikach (MACD, RSI, Ultimate, Momentum), które, trzeba to podkreślić, licznie wystąpiły w chwili tworzenia lipcowego dołka.

Biorąc pod uwagę spychającą indeks w dół linię trendu spadkowego trzeba jednocześnie uwzględniać możliwość powtórnego zejścia indeksu do 629 pkt. Pierwszym symptomem, że tak się stanie będzie zamknięcie sesji poniżej 660 pkt., czyli podstawy świecy z 27 lipca.

Krzysztof Stępień

analityk PARKIETU