Indeks spółek średniej wielkości podczas wtorkowych notowań zachował się bardzo słabo na tle innych głównych indeksów. Związane jest to najprawdopodobniej z wcześniejszym przebiciem ostatniego najważniejszego wsparcia na poziomie ok. 880 pkt., jakie wyznaczała linia łącząca kilka najistotniejszych średnioterminowych dołków. Linia ta zamieniła się teraz w dość silny, jak przypuszczam, opór dla popytowej strony i w przyszłości będzie tłumiła wszelkie szarże byków. Jeśli formację, jaką MIDWIG kreślił przez ostatni rok, określimy jako trójkąt zniżkujący, to minimalny zasięg spadku, jaki wynika z wysokości tej formacji, wynosi w przybliżeniu 150 pkt. W dłuższym okresie dałoby to spadek do co najmniej 730 pkt., co na pewno nie może zachęcać do inwestycji w ten segment rynku. Sytuacja krótkoterminowa nie jest już taka zła i na niektórych najszybszych oscylatorach prawdopodobne jest wystąpienie pozytywnych dywergencji, czyli wyższego dołka. Może to oznaczać krótkoterminową poprawę i w konsekwencji przynieść wzrostową korektę. Trochę słabo zachowuje się CCI, ale za to ROC, DMI czy Momentum całkiem nieźle. MACD nie potrafił przebić linii sygnału i ponownie opada w dół w celu przetestowania swojego ostatniego dołka. Sygnałem kupna będzie dopiero przebicie linii trendu spadkowego, rozpoczętego 4 czerwca, a następnie strefy oporu na poziomie 880?890 pkt. Na taki rozwój wydarzeń jednak bym nie liczył.

Robert Cichowlas

Analityk