Muszę przyznać, że gwałtowny spadek na rynku i znaczące przebicie poziomu ostatnich dołków (np. 1115 punktów dla WIG-u 20) są dla mnie pewnym zaskoczeniem. Spodziewałem się jedynie lekkiego naruszenia tegoż wsparcia i w miarę szybkiego powrotu ponad jego poziom. Ubiegłotygodniowe załamanie kursu nadzwyczaj dotąd silnego Pekao nie pozostawiło jednak inwestorom złudzeń.

Trzeba natomiast przyznać, że ostatnie spadki nie doprowadziły do zanegowania pozytywnych dywergencji utworzonych na wykresach indeksów. Tak więc większe odbicie z tego poziomu nie byłoby ? z tego punktu widzenia ? czymś nienaturalnym. Należy jednak pamiętać, że sygnałów kupna jak nie było, tak nie ma i można tylko gdybać, kiedy i na jakim poziomie one się w końcu pojawią.

Jakkolwiek sam poziom wyceny nie jest jeszcze powodem do zakupu akcji, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt sytuacji, szczególnie istotny dla dużych instytucji. Płynność na rynku jest niewielka i zwiększa się znacząco tylko w chwilach panicznej wyprzedaży akcji ? tak jak ostatnio w przypadku TP SA i Pekao. Do czego może doprowadzić nawet mało agresywny popyt przy niezbyt dużej podaży, widać było przez dwa ostatnie dni na rynku akcji KGHM. Podejrzewam więc, że wystarczy kilka dni bez znaczącej podaży i złych informacji na największych spółkach, a rynek zechce odbić się silniej niż dotychczas.

Paweł Homiński

PTE DOM SA