Pojawienie się niepotwierdzonej informacji o zdymisjonowaniu przez premiera ministra Bauca zmieniło przebieg dzisiejszej sesji. W miejsce łagodnej tendencji wzrostowej, która doprowadziła WIG20 powyżej poziomu z wczorajszego zamknięcia, mamy spadek do dzisiejszego minimum przy 1114 pkt. Ta wiadomość zaktywizowała giełdowych graczy, co zaowocowało wzrostem obrotów do ponad 105 mln zł.
Informacja o prawdopodobnej dymisji Bauca jest pierwszą poważną próbą dla rynku, z której będzie można odczytać na ile można liczyć po trwającym od tygodnia ociepleniu nastrojów. Oczywiście z ostatecznymi wnioskami trzeba zaczekać do potwierdzenia informacji o dymisji i zobaczyć, czy giełda wtedy nie zareaguje silniej. Jeśli zakończyłoby się tylko na niecałym 1% spadku można będzie to uznać za dość wstrzemięźliwą reakcję, świadczącą o stabilizowaniu się sytuacji na rynku.
Na 15.00 została zwołana konferencja prasowa rządu, na której wszystko powinno się wyjaśnić.
Próbując na chłodno analizować taką decyzję premiera trudno znaleźć dla niej uzasadnienie. Wydaje się, że sama dymisja ministra, który i tak ustąpiłby za miesiąc nie jest tak złą informacją, jak to, że nie najlepiej to wróży szybkim rozstrzygnięciom w kwestii przyszłorocznego budżetu, co w obecnej sytuacji jest złą informacją dla giełdy.
Tak, czy inaczej reakcja rynku na tą informację będzie ważną przesłanką określającą obecną kondycję rynku.