Po początkowym spadku WIG20 do 1142 pkt. byki szybko się pozbierały i doprowadziły do wzrostu indeksu powyżej wczorajszego zamknięcia. Zysk jest co prawda symboliczny, bo około 0,2%, ale biorąc pod uwagę sytuację na europejskich giełdach, gdzie znów dominują spadki jest to dobry rezultat. Z ?wielkiej trójki? najgorzej prezentuje się rynek niemiecki, gdzie straty wynoszą blisko 2%, w Londynie i Paryżu jest to odpowiednio 0,8% i 1,1%. Żeby nie wczorajsze notowania, które nieco zachwiały wiarą w odporność naszego parkietu na to, co dzieje się na zagranicznych giełdach (bo w tym można upatrywać jednej z przyczyn spadku indeksów w drugiej części notowań) w ogóle nie warto byłoby się zajmować tym, co tam się dzieje.
Istotnym wskazaniem jest dzisiejsze zachowanie akcji Elektrimu. Notują one wzrost o 5% do 20,60 zł, co oznacza odrobienie w całości wczorajszych strat. Jest to ważne nie tylko z punktu widzenia przyszłego kształtowania się kursu samej spółki, ale też i całego rynku. Pamiętamy przecież, że czekają nas informacje z innych spółek o podobnym znaczeniu. I tu trzeba zwrócić uwagę na przebieg notowań na akcjach TP.S.A. Wczorajsza informacja przekazana w Wiadomościach o tym, jakoby dziś miała zostać podpisana umowa z FT nie zrobiła na inwestorach żadnego wrażenia. Kurs spada o 1% do 12,80 zł, ale notujemy znaczny wolumen obrotu bliski 0,6 mln sztuk. Widać więc spore zainteresowanie, ale raczej sprzedażą akcji, co można wytłumaczyć tym, że inwestorzy ?sparzeni? zachowaniem Elektrimu boją się, że ewentualna publikacja informacji o porozumieniu FT z MSP spowoduje spadek kursu. Tym razem może stać się jednak inaczej, bo widać, że rynek walorów TP.S.A. ?czyści? się obecnie ze spekulacyjnie kupowanych akcji. Cena wynegocjowana z Francuzami będzie zapewne wyższa od giełdowej, co ma szansę zostać pozytywnie odebrane przez rynek.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu