W trakcie środowej sesji główne indeksy w niewielkim stopniu zmieniły wartość: DJIA 10033.27 pkt. (+0.36%), Nasdaq 1759.01pkt. (-0.66%) i S&P 500 1131.74 pkt. (-0.11%). Początkowy pesymizm ulotnił się dzięki korzystnym informacjom z Microsoft.
Jeśli chodzi o dane makro to wydajność amerykańskich pracowników zwiększyła się w drugim kwartale br. o 2,1%, poinformował we wtorek Departament Pracy USA, korygując pierwsze szacunki na poziomie 2,5%. Mimo to dane okazały się lepsze od oczekiwań, analitycy spodziewali się korekty do 2%. Szef amerykańskiego Departamentu Skarbu Paul O`Neill powiedział wczoraj, że okres hamowania amerykańskiej gospodarki powoli dobiega końca. Na przyszły rok przewiduje on wzrost PKB na poziomie 2,5 - 3,0 pkt. O`Neill uparcie po raz kolejny zademonstrował swój optymizm, tym razem liczy na ożywienie popytu konsumenckiego z uwagi na zwroty podatkowe o wartości około 40 miliardów USD.
Jeśli chodzi o informacje ze spółek, to początkowo przeważały negatywne. Merrill Lynch opublikował negatywną prognozę dla sektora telekomunikacyjnego (obniżył rating Motoroli do neutralnego). ML negatywnie postrzega również perspektywy innych spółek z branży: Ericssona i Alcatela. Pod presją znalazł się też Intel, dziś spółka ma przedstawić ważny raport (oczekiwane obniżenie zysków). Nastroje poprawiły się dopiero po tym jak Microsoft potwierdził prognozy finansowe na obecny rok. To pozwoliło na częściowe odrobienie strat.
Na przebieg dzisiejszej sesji wpływ będą miały dane makro (NAPM sektora usług i nowe podania o zasiłki) oraz wspomniany raport INTELA.
Patryk Chycki