Z dużą śmiałością poczynają sobie byki w segmencie spółek o największej kapitalizacji. Czwartkowy wzrost doprowadził indeks do poziomu maksimów z przełomu lipca i sierpnia. Na wykresie dziennym znajdują się one na wysokości 1190 pkt., a na wykresie minutowym mamy sekwencję szczytów przy 1200 pkt. Na poziomie pierwszej z tych wartości wypadło zamknięcie, a drugiej ? maksimum dzienne. Nie ma wątpliwości, że WIG20 dotarł do strefy oporów, z której przełamaniem ?z marszu? mogą być duże problemy. Do wspomnianych wartości trzeba jeszcze dodać 32,8% zniesienie fali spadkowej z okresu koniec maja ? połowa sierpnia, które znajdujemy na wysokości 1212 pkt. W związku z takim nagromadzeniem różnych barier w strefie 1190?1212 pkt. właśnie tu należy się spodziewać tymczasowego ochłodzenia koniunktury. Na taki scenariusz wskazuje zachowanie oscylatorów. MACD dociera do poziomu równowagi, który może przeszkodzić w dalszym wzroście, Ultimate przełamał linię, łączącą szczyty z ostatnich pięciu miesięcy, więc może wystąpić ruch powrotny. Wykres opuścił wstęgę Bollingera, co także powinno skutkować pogorszeniem nastrojów.
Nie jest ono na razie pewne, ale jeśli wystąpi pomoże postawić diagnozę na przyszłość. Czy stanie się tak, jak bywało do tej pory w trwającej bessie, że korekty nie przekraczały 32,8% zniesienia poprzedzających ją spadków, czy też po chwilowym osłabieniu nastąpi ciąg dalszy wzrostów. Wydaje się, że kluczowym poziomem, jaki powinien zostać obroniony, by ten drugi wariant był możliwy do realizacji jest 1150 ? 1160 pkt. Tu odnajdujemy przebity dołek z 11 lipca, SK-45 oraz połowę świecy ze środy. Wcześniej spadki będzie ograniczać utworzona dzisiaj luka cenowa pomiędzy 1169 i 1176 pkt. Przekroczenie 1212 pkt. stworzy możliwość zwyżki do 1260 pkt. Tu zbiegają się dołek z połowy czerwca z 50% zniesieniem spadków.
Krzysztof Stępień
PARKIET