Skumulowanie się pozytywnych wiadomości dotyczących największych polskich spółek (Elektrim, PKN, TPSA) spowodowało, że nasza giełda od ponad tygodnia jest chyba najsilniejszym rynkiem akcji na świecie. Porównywalna poprawa względnej siły GPW wobec świata obserwowana była po raz ostatni w listopadzie i grudniu ub. r. To zachowanie cen krajowych akcji potwierdza realność założenia o poziomie 1300 jako oczekiwanym celu ruchu w górę, który miał nastąpić po zakończeniu trwającej od kwietnia wyprzedaży. Jednocześnie to gwałtowne wzmocnienie naszego rynku z pewnością spłatało porządnego psikusa tym graczom, którzy poprawnie zakładając kontynuację spadków na świecie szykowali się do ostatecznego zakończenia akumulacji akcji dopiero z chwilą poddania się aktywnych na GPW graczy coraz bardziej panicznym nastrojom na świecie. Nic takiego jednak nie następuje, a indeksy głównych rynków zagranicznych coraz bardziej zbliżają się do poziomów, z których powinny nastąpić silne wielotygodniowe korekcyjne odbicia do przełamanych niedawno wsparć będące odpowiednikami ruchu powrotnego WIG-u 20 do poziomu 1300. Osobiście sądzę jednak, że posiadacze gotówki otrzymają w ciągu tygodnia-dwóch jeszcze jedną ? ostatnią już przed wzrostem do poziomu 1300 ? okazję dla atrakcyjnych zakupów. Oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę, że ? analizując sytuację w dłuższym horyzoncie czasowym ? ostatnimi spadkami kluczowe rynki zagraniczne ?nasunęły sobie wieko trumny na głowę?. W sposób nad wyraz jednoznaczny wskazuje to na pesymizm globalnego rynku co do siły ożywienia gospodarczego oczekiwanego powszechnie na podstawie zachowania wskaźników wyprzedzających koniunktury.
Wojciech Białek
SEB TFI SA