Wczorajsze tragiczne wydarzenia w USA i ich następstwa są dominującymi czynnikami, które będą kształtować koniunkturę na wszystkich rynkach kapitałowych w horyzoncie krótko, średnio i długoterminowym. Obecnie trudno jest oszacować nawet bezpośrednie negatywne skutki jakim jest fizyczne zniszczenie jednego z centrów światowych finansów. Skutki pośrednie i wpływ na przyszłą politykę międzynarodową, gospodarczą i militarna USA są tym bardziej trudne do oszacowania. Jednak na pewno nie należy nie doceniać skali wpływu wczorajszych tragicznych wydarzeń na światowe rynki akcji.

Obecnie inwestorami rządzić będą emocje. Dążenie do ochrony inwestycji i kapitału oraz alokacja kapitału w najbardziej bezpieczne instrumenty i na najbardziej bezpieczne rynki będzie reakcją powszechną. Należy więc oczekiwać, ze w średnim horyzoncie rynki akcji będą zniżkować w efekcie samego zaistnienia wczorajszych faktów. Dyskontowanie szeroko pojętych skutków wczorajszych wydarzeń nastąpi w dłuższym horyzoncie czasowym. Wczorajsza reakcja giełd europejskich nie zdyskontowała jeszcze w całości faktów. Wczorajsze zachowanie inwestorów na GPW w Warszawie należy ocenić jako bardzo wstrzemięźliwe. Spadek WIG?u 20 jedynie 2,8% był relatywnie mały. Natomiast wzrost wartości obrotów akcjami spółek WIG?u 20 o 75% oznacza początek procesu agresywnego zamykania pozycji przez inwestorów.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać istotnych spadków.