Od sześciu sesji podaż systematycznie zdobywa, a raczej odzyskuje, przewagę na rynku spółek wysokich technologii. Pierwszym sygnałem zakończenia trzytygodniowej korekty trwającej od maja fali spadków była niewinnie wyglądająca świeczka z 6 września br., kształt której przypominał niedoskonałą formację spadającej gwiazdy. Później wydarzenia potoczyły się już szybko. Poniedziałkowa doji poniżej wzrostowej linii trendu ostatecznie zakończyła mrzonkę byków o nowym trendzie, natomiast wtorkowa wysoka czarna świeca w połączeniu z otwartą w środę luką bessy oraz pokonaniem wsparcia na poziomie historycznego minimum otworzyły drogę do dalszych spadków. Co prawda, sam przebieg środowej sesji wlał nieco nadziei w serca posiadaczy akcji, gdyż istniała szansa na utworzenie formacji odwrócenia. Jednak nic takiego nie nastąpiło, a zamknięcie na poziomie 582,5 pkt., potwierdziło jedynie, że wzrosty w drugiej części sesji to nic innego, jak szybki ruch powrotny do przełamanego wsparcia (teraz oporu) na poziomie 590 pkt. W tej sytuacji w najbliższym czasie szanse na poprawę koniunktury są znikome, dlatego też oczekuję kontynuacji spadków. Niestety, brak wsparć utrudnia próbę prognozy ich zasięgu, niemniej jednak potencjalnym wsparciem może być linia poprowadzona przez dołki z maja, lipca i sierpnia br., znajdująca się obecnie w okolicach 520 pkt.
Marcin R. Kiepas
Analityk