Rynek nie zmienił dziś swojej charakterystyki zachowania, obserwowanej w bieżącym tygodniu. Wynika z niej duża ostrożność inwestorów, którzy zdają się nie dowierzać ożywieniu na światowych rynkach akcji. Bardziej boją się oni o możliwy powrót do zniżek, niż skupiają się na tym, jak długo korekta zagranica może potrwać. Widoczne jest również to, co wczoraj, czyli znaczne zróżnicowanie zachowania poszczególnych walorów.
WIG20 już na samym początku przebił się przez najbliższy poziom oporu przy 1016 pkt., wyznaczony przez układ świec z 21 i 24 września. Ale na razie okazuje się, że nie byków nie stać jest na dużo więcej. Po tym wybiciu widzieliśmy ruch w dół do poziomu 1018 pkt., co można sklasyfikować jako ruch powrotny do przełamanego oporu, ale po tym WIG20 konsekwentnie podąża w bok na poziomie około 1022 pkt. Obroty są tym elementem, który każe do dzisiejszego wzrostu podchodzić z dużą rezerwą. Blisko 70 mln zł to znacznie mniej, niż wczoraj o tej samej porze.
Ze spółek uwagę po raz kolejny zwraca TP.S.A. Jej kurs nie spadł od 4 sesji. Dziś zyskuje blisko 3%, co oznacza poziom 11,70 zł. Nadal jednak w niczym nie zmienia to obrazu waloru, a zwyżkę pozwala klasyfikować jako ruch powrotny do poprzedniego dołka przy 12 zł.
W podobnej skali rośnie Pekao, nieco więcej Agora i Computerland. Najwięcej traci KGHM, tracący 3%. Wczoraj wolumen obrotu na tej spółce był największy od 20 kwietnia 2001 r., ale okazuje się, że dynamika strony podażowej nie zmalała.
Na rynkach europejskich trwają zwyżki. Ich przyczyną jest wyraźny wzrost kontraktów na amerykańskie indeksy. Nasdaq zyskuje 22 pkt., S&P 7 pkt. To przekłada się na ponad 2% zwyżkę we Frankfurcie oraz ponad 1% wzrosty w Paryżu i Londynie.