Podczas poniedziałkowych notowań niewiele działo się na rynku. Przez pięć godzin WIG20 przebywał w konsolidacji o szerokości dwóch punktów, co najlepiej oddaje aktualny stan rynku. Pozostaje on jakby w zawieszeniu, czekając na bardziej zdecydowane sygnały zarówno co do rozwoju sytuacji na zagranicznych parkietach, jak i kierunku, w jakim będzie prowadzona polityka gospodarcza przyszłego rządu. W tej pierwszej kwestii możliwe jest podtrzymanie poprawy nastrojów. Ciekawe będzie, jak amerykańscy inwestorzy zareagują na dzisiejszą decyzję FED. Z jednej strony powszechne jest oczekiwanie na kolejne cięcie stóp i to o 50 pkt., co zdaje się być już zdyskontowane w cenach akcji. Pytanie jest, jak rynki zareagują w przypadku mniejszej obniżki, albo jej braku. Czy odczytają to jako sygnał, że gospodarka nie jest aż w tak złym stanie, jak to wcześniej sądzono i tym samym nie potrzebuje tak drakońskiej dawki obniżek stóp. Przecież Greenspan wypowiadał się po atakach, że z ostateczną decyzją, jak dalej wspierać i odbudowywać gospodarkę trzeba zaczekać do momentu uzyskania całego spectrum danych, pokazujących wpływ ataków terrorystycznych na poszczególne jej elementy. Wydaje się więc, że decyzja niezgodna z powszechnym oczekiwaniem może zbyt silnie nie wpłynąć na zachowanie giełd w USA. To taki wariant awaryjny, bo jednak obniżka stóp w spodziewanej skali jest wariantem najbardziej prawdopodobnym.
U nas znów powracają kwestie budżetowe. Jutro spotyka się RPP, by ocenić projekt odchodzącego rządu. Tu nie ma się co spodziewać miłych słów, bo wielkość deficytu ekonomicznego będzie raczej nie do przyjęcia przez RPP. Projekt może się jednak zmienić po stworzeniu nowego rządu. Platforma chce rozmawiać o konkretach i również jutro będzie rozmawiać z SLD i M. Belką o pomysłach na ratowanie finansów państwa.
Te czynniki będą kreować i podtrzymywać atmosferę niepewności na rynku, więc po dzisiejszych notowaniach trudno spodziewać się radykalnej zmiany jego obrazu.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu