W czwartek indeks MIDWIG był wyraźnie słabszy od indeksów WIG20 i WIG. Podczas gdy indeks WIG20 silnie rósł, przez całą sesję MIDWIG pozostawał na minusie. Na fixingu zamykającym doszło do skokowego wzrostu indeksu o prawie 3 punkty w rezultacie na wykresie świecowym pojawił się kolejny młotek. Od trzech tygodni indeks konsoliduje się w obszarze 867-890pkt. Zasięg ruchu po wybiciu z fazy konsolidacji może wynieść co najmniej 13 pkt. Pozostaje tylko pytanie w którą stronę nastąpi wybicie. Spadek wskaźnika MACD poniżej linii równowagi wskazuje, że wybicie może nastąpić w dół. Również sytuacja techniczna Banku Handlowego i BPH, których łączny udział w indeksie wynosi aż 22,9% przemawia za taką możliwością.

W dłuższej perspektywie czasowej, indeks MIDWIG znacznie lepiej radzi sobie z bessą. Indeks znajduje się powyżej ostatniego długoterminowego dna z sierpnia br. a październikowe minimum z ub. r. pogłębione zostało tylko w nieznacznym stopniu. Duża ilość białych świec na wykresie wyraźnie wskazuje, że niska płynność spółek o największym udziale w indeksie wykorzystywana jest przez zarządzających do sztucznego podciągnięcia kursów na koniec dnia. Obawiam się, że wprowadzenie kontraktów na MIDWIG może przynieść rozczarowanie, gdyż ich płynność może być bardzo niska.

Sławomir Dębowski

DM Banku Handlowego S.A.