Reklama

Jak zareagujemy na koniec zwyżek na zachodzie?

Publikacja: 08.10.2001 06:12

W minionym tygodniu na naszym parkiecie nie wydarzyło się wiele ciekawego. Można nad tym ubolewać, szczególnie, że w tym samym czasie rynki zachodnie mocno odrabiały straty z ostatnich kilkunastu dni.

Ostatnie pięć sesji najlepiej oddaje wykres tygodniowy indeksu WIG 20 (wykres1). Optymistyczna wymowa małego młota nie została potwierdzona świecą z minionego tygodnia. Tym samym szansa na kontynuację zniżki nadal jest duża. Za sygnał zmiany średnioterminowej tendencji uznam przełamanie (w cenie zamknięcia) linii trendu spadkowego (zaczepionej o historyczny szczyt z marca 2000 roku). W tej chwili znajduje się ona niemal dokładnie na wysokości 1200 pkt., wyznaczając istotny opór. Jej dalszy spadek wyznaczać będzie już nie poziom oporu, lecz strefę oporu, kończącą się na poziomie 1200 pkt. (wierzchołek świecy sprzed 5 tygodni).

Na wykresie dziennym pokusiłbym się o wyznaczenie krótkoterminowego (może i ostatecznego) zasięgu zniżki (wykres2). Uważam, że istnieje duża szansa, by została ona zatrzymana w obszarze między 970 a 930 pkt. Górne ograniczenie wyznacza dno koniunktury z 1998 roku, bardzo często podnoszone w wielu analizach i komentarzach. Dalej na wysokości 960 pkt. znajduje się zasięg potencjalnego spadku otrzymany na podstawie złotego współczynnika Fibonacciego (1,618 x impuls z przełomu sierpnia i września). Również poziom 930 otrzymany jest na podobnej podstawie, jednak w oparciu o inny ruch wzrostowy (z kwietnia). Najbliższy opór to 1050 pkt. Jego przełamanie otworzyłoby indeksowi drogę do górnej linii kanału trendowego. W sytuacji, gdy przewiduję ponowne spadki na giełdach zachodnich, nie sądzę, by nasz rynek chciał się (i faktycznie był w stanie) im oprzeć i zaatakować w/w opory.

Kontrakty terminowe na WIG 20 od kilku sesji (wyłączając tą z ostatniej środy) wahają się w wąskim paśmie od 985 do 1020 punktów (wykres3). Wybicie się w jedną lub drugą stronę będzie na pewno bardzo silne i dynamiczne. Zapowiada to znaczące spolaryzowanie nastrojów graczy, mierzone liczbą otwartych pozycji, która zbliżyła się nawet do 18 tys. Sądzę, że ponowne wejście do wnętrza kanału trendowego oraz przebicie poziomu SK ? 15 (1020) może spowodować nawet próbę wzrostu od razu do poziomu górnej linii formacji. Z drugiej strony nie sądzę, by spadki (jeśli będą miały miejsce) przybrały tak dramatyczny przebieg jak we wrześniu, a ich końca oczekiwałbym w okolicy 950 pkt.

Wskaźniki dla FW20Z zakończyły tydzień bardzo dobrze (wykres4). MACD przedostał się nad swą średnią, warto jednak zachować spokój, by nie okazało się, że nie tyle ją przebił, co zmienił kierunek na spadkowy zaraz nad nią, szczególnie, że wcześniej przełamał linię trendu wzrostowego i wciąż znajduje się pod poziomem równowagi. Za to Ultimate zachowuje się bardzo silnie. Sygnałem sprzedaży będzie dla mnie przebicie linii trendu rosnącego, a kupna przełamanie poziomu 50 pkt. Warto zauważyć, że ostatnie ekstrema na wskaźniku powstawały w okolicy 62 pkt. Zbiegało się to spadkiem kontraktów, tak więc i teraz zalecałbym ostrożność przy tym poziomie wskaźnika.

Reklama
Reklama

Najbliższe opory i wsparcia widać wyraźnie na wykresie godzinnym, na który naniosłem także minimalny zasięg zwyżki (wynikający z możliwej do zaistnienia formacji podwójnego dna) (wykres5). Teoretycznie powinien on wynieść 35 pkt., czyli cena kontraktów winna dojść do poziomu 1055 pkt. Tak się składa, że jest to także jeden z ostatnich lokalnych wierzchołków, wyznaczony na sesji 19 września. Oceniając szanse na większy wzrost jako minimalne, zachęcam do obserwowania wskaźnika Ultimate.

O tym w jak bardzo ważnym momencie znalazły się indeksy zachodnie, świadczy chociażby wygląd wykresu Dowa Jonesa (wykres6). Widać na nim wyraźnie, że obecny ruch wzrostowy jest na razie niczym innym, jak ruchem powrotnym do poprzedniego wsparcia (teraz oporu) i do dolnej linii prawie 2 ? letniego kanału trendowego (9100 pkt.). Niestety, średnia ze wskaźnika zakresu dziennego dla indeksu DJ (ws niezawodny), osiągnęła w piątek taką wartość, przy której powinno się bezwzględnie pozbywać akcji. Mówiąc prościej, zapowiada ona spadki DJ; nie mówi jednak, jak mogą być one silne oraz jak długo miałyby potrwać. Ja stoję na stanowisku, że tak silna bessa nie może się skończyć formacją V, jak to by miało teraz miejsce w przypadku DJ, Daxa (opór na wysokości 4700 pkt.), FTSE (opór na wysokości 5250 pkt.).

Spośród spółek na uwagę zasługuje, według mnie, CompLand (wykres7). Na wykresie widać idealną formację trójkąta symetrycznego o szerokości 54 złotych, z której na początku roku nastąpiło dynamiczne wybicie. Odmierzając potencjalny zasięg ruchu, otrzymamy poziom około 44 zł jako docelowy poziom zniżki. Zbiega się on akurat z dolnym ograniczeniem wahań spółki jeszcze z 1999 roku. Niestety, sprawa nie jest aż tak prosta, a to z tego względu, że spółka ma dobrą pozycję fundamentalną, raczej nie uzasadniającą zniżek. Dlatego za wstępny sygnał kupna akcji spółki uznam przebicie krótkookresowej linii trendu. Przy wzrostach najważniejsze będzie jednak zachowanie walorów CPL w strefie oporu między 80 a 90 złotymi.

Dominik Staroń

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama