W minionym tygodniu na naszym parkiecie nie wydarzyło się wiele ciekawego. Można nad tym ubolewać, szczególnie, że w tym samym czasie rynki zachodnie mocno odrabiały straty z ostatnich kilkunastu dni.
Ostatnie pięć sesji najlepiej oddaje wykres tygodniowy indeksu WIG 20 (wykres1). Optymistyczna wymowa małego młota nie została potwierdzona świecą z minionego tygodnia. Tym samym szansa na kontynuację zniżki nadal jest duża. Za sygnał zmiany średnioterminowej tendencji uznam przełamanie (w cenie zamknięcia) linii trendu spadkowego (zaczepionej o historyczny szczyt z marca 2000 roku). W tej chwili znajduje się ona niemal dokładnie na wysokości 1200 pkt., wyznaczając istotny opór. Jej dalszy spadek wyznaczać będzie już nie poziom oporu, lecz strefę oporu, kończącą się na poziomie 1200 pkt. (wierzchołek świecy sprzed 5 tygodni).
Na wykresie dziennym pokusiłbym się o wyznaczenie krótkoterminowego (może i ostatecznego) zasięgu zniżki (wykres2). Uważam, że istnieje duża szansa, by została ona zatrzymana w obszarze między 970 a 930 pkt. Górne ograniczenie wyznacza dno koniunktury z 1998 roku, bardzo często podnoszone w wielu analizach i komentarzach. Dalej na wysokości 960 pkt. znajduje się zasięg potencjalnego spadku otrzymany na podstawie złotego współczynnika Fibonacciego (1,618 x impuls z przełomu sierpnia i września). Również poziom 930 otrzymany jest na podobnej podstawie, jednak w oparciu o inny ruch wzrostowy (z kwietnia). Najbliższy opór to 1050 pkt. Jego przełamanie otworzyłoby indeksowi drogę do górnej linii kanału trendowego. W sytuacji, gdy przewiduję ponowne spadki na giełdach zachodnich, nie sądzę, by nasz rynek chciał się (i faktycznie był w stanie) im oprzeć i zaatakować w/w opory.
Kontrakty terminowe na WIG 20 od kilku sesji (wyłączając tą z ostatniej środy) wahają się w wąskim paśmie od 985 do 1020 punktów (wykres3). Wybicie się w jedną lub drugą stronę będzie na pewno bardzo silne i dynamiczne. Zapowiada to znaczące spolaryzowanie nastrojów graczy, mierzone liczbą otwartych pozycji, która zbliżyła się nawet do 18 tys. Sądzę, że ponowne wejście do wnętrza kanału trendowego oraz przebicie poziomu SK ? 15 (1020) może spowodować nawet próbę wzrostu od razu do poziomu górnej linii formacji. Z drugiej strony nie sądzę, by spadki (jeśli będą miały miejsce) przybrały tak dramatyczny przebieg jak we wrześniu, a ich końca oczekiwałbym w okolicy 950 pkt.
Wskaźniki dla FW20Z zakończyły tydzień bardzo dobrze (wykres4). MACD przedostał się nad swą średnią, warto jednak zachować spokój, by nie okazało się, że nie tyle ją przebił, co zmienił kierunek na spadkowy zaraz nad nią, szczególnie, że wcześniej przełamał linię trendu wzrostowego i wciąż znajduje się pod poziomem równowagi. Za to Ultimate zachowuje się bardzo silnie. Sygnałem sprzedaży będzie dla mnie przebicie linii trendu rosnącego, a kupna przełamanie poziomu 50 pkt. Warto zauważyć, że ostatnie ekstrema na wskaźniku powstawały w okolicy 62 pkt. Zbiegało się to spadkiem kontraktów, tak więc i teraz zalecałbym ostrożność przy tym poziomie wskaźnika.