Wczorajsza sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem niewielkich spadków. Indeks Dow Jones stracił 15 pkt., zamykając się na poziomie 9,052 pkt., natomiast indeks Nasdaq spadł o 35 pkt., do wartości 1,570 pkt.
Głównym sprawcą przeceny był we wtorek Microsoft. Wynikało to z faktu, że sąd najwyższy USA odrzucił apelację firmy, w której odwołała się ona od orzeczenia sądu niższej instancji, uznającego ją za winną praktyk monopolistycznych na rynku systemów operacyjnych. Spowodowało to spadek kursu akcji giganta o 6 proc. wywierając presję podażową na cały rynek. Niekorzystnie wpływało również oczekiwanie na ogłaszane po sesji wyniki Motoroli. Nie wynikło z nich jednak nic, co mogłoby pozytywnie wpłynąć na przebieg dzisiejszej sesji, gdyż okazały się zgodne z oczekiwaniami. Ponadto do spadków w sektorze nowych technologii przyczyniły się negatywne komentarze na temat branży półprzewodników, przedstawiane przez analityków Merrill Lynch, Goldman Sachs i Cerdit Suisse First Boston.
W dniu dzisiejszym poznamy dane dotyczące zapasów hurtowych w sierpniu. Prognozuje się ich dalszy spadek o 0,3 proc., po lipcowym spadku o 0,7 proc. Ogólnie rzecz biorąc jest to korzystna tendencja dla gospodarki amerykańskiej.
Na dzisiejszą sesję duży wpływ będą miały ogłaszane wyniki finansowe przez takie spółki jak: Pepsico, Genentech i Yahoo!. Bieżące nastroje na rynku terminowym są neutralne. Wydaje się jednak, że okres sprawozdawczy nie będzie sprzyjał wzrostom. Ponadto dochodzi do tego dopiero co rozpoczęta, aktywna wojna w Afganistanie i pogróżki ze strony terrorystów, co przemawia raczej za kontynuacją powolnego obsuwania się indeksów na Wall Street.
Opracowanie: Jacek Torowski