Ostatnia sesja w tym tygodniu zaczęła się od zdyskontowania wczorajszego wzrostu w USA, co pozwoliło na kolejny wzrost WIG20, ale trwał on tylko krótką chwilę. Potem kontrolę nad rynkiem przejęły niedźwiedzie, ale ich dotychczasowy impet nie jest duży. Rezultatem ich działalności był spadek indeksu do podstawy czwartkowego korpusu przy 1128 pkt. Potem nastąpiło odbicie i od kilkunastu minut indeks oscyluje na poziomie nieco powyżej 1130 pkt. Zatem procentowa zniżka nie przekracza 1%. Obroty przy tym znacznie spadły, jeśli je porównać z ostatnią sesją, ale i tak utrzymuje się duża na wysokim poziomie. Po blisko dwóch godzinach jest to ponad 120 mln zł.
Jedna trzecia tej wartości zrealizowana została na akcjach P.S.A., które notują kolejny, siódmy z kolei, wzrost. Tym razem nie jest on duży i wynosi 1%.
Ponad 3% traci KGHM, na którym już wczoraj ujawniła się znaczna podaż akcji. Jako jedna z nielicznych spółek z WIG20 straciła ona na wartości i ta tendencja jest dziś kontynuowana. Może to wynikać z tego, iż wzrosty z tego tygodnia nie były poprzedzone wyraźną konsolidacją notowań, jak to było w przypadku wielu innych walorów. Dlatego też można się spodziewać dalszych zniżek kursu KGHM w kierunku ostatniego dołka przy 10 zł. Dopiero ponowna weryfikacja tego poziomu da odpowiedź na pytanie o to, jak będzie zachowywał się kurs w przyszłości. Sądząc po notowaniach innych walorów o największej kapitalizacji szanse na obronę ostatniego dołka są duże. Jeśli jednak przyjrzeć się wskaźnikom technicznym widać, że ich przebieg znacznie odstaje od pozytywnej wymowy oscylatorów na innych spółkach. Brak jest wyraźnych dywergencji, sygnałów kupna na tygodniowych wskaźnikach. Dlatego inwestowanie obecnie w te papiery nie jest najlepszym rozwiązaniem.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu