Początek dzisiejszej sesji nie wskazywał na to, że możemy mieć do czynienia z tak wyraźną zmianą nastrojów na rynku. Około 10.45 widać było znaczne uaktywnienie się niedźwiedzi, które najpierw łagodnie, a potem coraz bardziej zdecydowanie zaczęły spychać indeksy w dół. Wszystko to przy ogromnej aktywności inwestorów ? obroty już przekroczyły wczorajszą wartość i wynoszą 450 mln zł. WIG20 spadł do 1178 pkt., czyli o ponad 1%.
Na razie sama skala zniżki nie jest zbyt duża, ale tworząca się na indeksie bardzo duża czarna świeca, potwierdzona przez tak samo negatywne formacje na poszczególnych spółkach. Najbliższe wsparcie dla WIG20 to 1171 pkt., czyli połowa wczorajszej świecy. Przekroczenie tej wartości na zamknięcie sesji będzie ostatecznie przesądzało sprawę głębokiej korekty. Większe problemy będą z określeniem jej zasięgu wobec tak dynamicznych zmian, z jakimi mieliśmy do czynienia na rynku w ostatnim czasie. Poziom 1060 pkt., wyznaczony przez sierpniowy dołek dziś wydaje się trochę abstrakcyjny, ale jeśli wziąć pod uwagę, że na tej wysokości przebiega również pokonana linia trendu spadkowego, prowadzona po szczytach z maja i września.
Dramat przeżywają na pewno ci, którzy zdecydowali się włączyć do ruletki na akcjach spółek internetowych. Interia od szczytu straciła już ponad 40%. Dzisiejsze maksimum to 10,80 zł obecna cena nie przekracza 8 zł. Podobnie zachowały się MCI, Getin. Wyraźne spadki notują spółki komputerowe. Prokom i Optimus tracą po około 5%, Softbank 3,5%. Trzyma się na plusie jedynie Computerland, ale tworząca się świeca nie daje nadziei na kontynuację wzrostów.
Na zagranicznych giełdach utrzymują się wzrosty, ale nikt u nas nie zwraca na to uwagi. FTSE rośnie o ponad 2%, o ponad 2,5% DAX i CAC. Te zwyżki stymulują wysokie notowania kontraktów na indeksy z USA.
Krzysztof Stępień