Po dotarciu do poziomu 1177 pkt., czyli miejsca, gdzie zatrzymywały się zwyżki przez ostatnie dwa dni, WIG20 zaczął tracić na wartości i spadł do 1167 pkt. To oznacza, że nadal utrzymuje się wzrost, który wynosi 0,8%. Jednak obroty, nieznacznie przekraczające 70 mln zł, są wyraźnie niższe, niż w piątek, co nakazuje do dzisiejszej zwyżki podchodzić z rezerwą. Takie nastawienie jest tym bardziej uzasadnione, że wzrost nie zmienia nawet krótkoterminowego obrazu rynku, który nadal nie może się zdecydować, w którą stronę podążyć w tym tygodniu. Taki stan może trwać jeszcze przez kilka następnych dni.

Po kilku dniach uspokojenia znów silnie w górę poszły kursy Netii i MCI. Zyskują one po ponad 10% przy dużych obrotach. Netia jest dziś drugą, a MCI piątą najbardziej płynną spółką na rynku. To pokazuje, że obrót innymi walorami nie jest zbyt duży, co potwierdza małe dotychczas znaczenie dzisiejszych notowań dla oceny rynku.

Po piątkowym wybiciu powyżej czerwcowego szczytu nadal rośnie Jelfa. Dziś o 3% do blisko 48 zł. To konsekwencja opuszczenia 5 października trzymiesięcznej konsolidacji, co daje solidną podstawę do trwałego wzrostu. Najbliższym oporem jest tygodniowy szczyt z lutego 2000 r. na wysokości 49,30 zł, gdzie można spodziewać się chwilowego powstrzymania zwyżek. Z tego poziomu może też dojść do wykonania ruchu powrotnego w kierunku 44,10 zł. Jeśli tak się nie stanie, to nie ma co czekać z decyzją i warto włączyć się do gry. Warto podkreślić, iż przy piątkowym wybiciu wolumen obrotu był największy od 27 kwietnia, co nie pozwala mieć żadnych wątpliwości co do wiarygodności tego ruchu. Potwierdzają go również oscylatory. Najbardziej wymowny z nich tygodniowy MACD powrócił do linii równowagi, gdzie ponownie dał sygnał kupna.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu