Poniedziałkowa sesja przebiegała przy wyraźnej przewadze kupujących. Ten stan rzeczy nie zmienił się w ostatniej godzinie notowań i WIG20 utrzymał się na poziomie 1177-78 pkt., gdzie znajdują się dzienne maksima z dwóch poprzednich dni. Utworzoną przy tym świecę o białym korpusie można byłoby uznać za silnie pozytywny element, gdyby nie niskie obroty, jakie towarzyszyły jej utworzeniu. Są one o około 100 mln mniejsze, niż w piątek. Stąd też trudno z przebiegu dzisiejszych notowań wysuwać dalej idące wnioski na przyszłość.
W dalszym ciągu aktualne są wartości wyznaczające krótkoterminowe wsparcia i opory. Spadki na razie skutecznie ogranicza 1145-50 pkt. i bez jego przełamania nie ma mowy o wyraźnym pogłębieniu zniżek. Silną barierą dla wzrostów jest 1202 pkt., wyznaczone przez połowę czarnej świecy z ubiegłej środy, co zbiega się ze średnioterminowym oporem w postaci sierpniowych i wrześniowych maksimów.
Symptomatyczne dla dzisiejszych notowań było to, że uwaga inwestorów była w dużym stopniu skupiona na typowo spekulacyjnych walorach ? Netii i MCI. Były one dziś odpowiednio trzecią i siódmą najbardziej płynną spółką sesji. To potwierdza niewielką wartość prognostyczną sesji. Wydaje się prawdopodobne, że rynek przez najbliższe dni będzie pozostawał w obszarze wyznaczonym przez wspomniane wartości.
Dobre informacje na temat obcięcia tegorocznych wydatków państwa, a także niska inflacja bazowa we wrześniu zwiększają nadzieję na bardziej stanowcze obniżenie stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Nastroje mogą popsuć zagraniczne giełdy, które wyraźnie osłabły w ubiegłym tygodniu. Czy jednak doprowadzi to do silniejszych spadków. Na razie za wcześnie jest, by to przesądzić. Nasdaq zaczął notowania od ponad 1% zwyżki, DJIA zyskuje 0,7%.
Krzysztof Stępień