Nie zmienia się przebieg dzisiejszej sesji. Po wysokim otwarciu WIG20 konsekwentnie zniżkuje. Od dzisiejszego maksimum stracił już około 35 pkt., co sprowadza go do poziomu 1181 pkt. Obroty są znacznie większe, niż wczoraj i wynoszą ponad 250 mln zł. Jeśli rynek nie podniesie się w ostatniej części sesji to właśnie duży obrót w połączeniu z niewielką aktywnością inwestorów z dnia wczorajszego mogą przesądzić o niekorzystnym dla posiadaczy akcji rozwoju sytuacji w najbliższych dniach i ponownym ruchu w kierunku 1145 pkt. Niepokojące jest to, że doszło dziś do kolejnej próby przełamania oporu w okolicach 1200 pkt. i znów okazuje się ona nieudana. Tym razem może mieć to dużo bardziej dotkliwie konsekwencje i zniżka będzie silniejsza. Ale zaczekajmy do zakończenia sesji, by wyciągać ostateczne wnioski.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele opinii o tym, że nasza gospodarka zaczyna odżywać. To ma znaczenie głównie z punktu widzenia utrwalenia się takich przekonań wśród inwestorów obecnych na naszym rynku, bo trudno się spodziewać, by jednorazowe wypowiedzi mogły wpłynąć na przebieg sesji. Dziś o rychłym ożywieniu gospodarki mówił członek RPP B. Grabowski. Stwierdził on, że jesteśmy w punkcie zwrotnym, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, który zmierza w kierunku ożywienia. Powiedział on, że w III kwartale wzrost będzie wyższy, niż w II. Dodał, że w obecnej sytuacji Rada skupi się na analizie krótkoterminowych trendów inflacyjnych, takich, jak trendy kwartalne. A tu mamy już czwarty kwartał z rzędu wyraźny spadek inflacji. To kolejny argument przemawiający za tym, że oczekiwania na bardziej stanowcze cięcie stóp w tym tygodniu nie jest pozbawione podstaw. Tyle tylko, że to jest już w dużym stopniu zdyskontowane przez rynek. Chyba, że obniżka będzie większa od oczekiwanych 100-150 pkt., ale to ze względu na nadal nie do końca pewny kształt przyszłorocznego budżetu jest chyba niezbyt prawdopodobne.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu