Dość nieczytelny zrobił się wykres WIG20 (wykres1) po ostatnich dwóch tygodniach notowań. Z jednej strony mamy silną strefę oporu, która w połączeniu z mieszczącymi się w niej czarnymi świecami oraz długimi górnymi cieniami zwiększa prawdopodobieństwo powrotu przynajmniej w okolice 1060 pkt., z drugiej strony pojawiające się po niedźwiedzich sesjach wysoki białe korpusy świadczą o wciąż dużej sile kupujących i nie pozwalają na zamknięcie długich pozycji. Ze względu na powyższe oraz na bardzo dużą zmienność rynku mierzoną 5 sesyjnym wskaźnikiem ATR, która sięga 45 pkt., a na kontraktach na WIG20 około 60 pkt., najlepszym rozwiązaniem wydaje się przeczekanie. Za wiarygodny sygnał kupna nowych akcji uznam dopiero przebicie w cenach zamknięcia 1240 pkt. Faktem jest, że do niedawna za poziom ten przyjmowałem 1200 pkt., jednak w środowym komentarzu ze względu na pesymistyczną wymowę świec z 17 i 23 października uznałem, że bezpieczniej będzie dopiero po pokonaniu 1220 pkt. Dziś po raz drugi podwyższam poprzeczkę, której pokonanie uznam za sygnał kupna na właśnie 1240 pkt. Bariera ta wynika z dwóch górnych cieni powstałych na sesjach z 17 i 25 października. Wprawdzie kupno po przebiciu 1240 pkt. będzie oznaczało nabycie droższych średnio o ponad 3% niż wcześniej zakładałem akcji, ale wydaje mi się, że będzie to bezpieczniejsze.

Pesymistyczny scenariusz zakłada sprzedaż akcji po spadku poniżej 1150 pkt. (wykres2). Tutaj wsparcie wyznaczają minima sesji z 16, 18 i 19 października. Docelowy poziom zniżki wynikający z wysokości obecnej konsolidacji pokrywa się ze wsparciem wyznaczanym przez dołek z 20 sierpnia przy 1060 pkt.

Wskaźniki techniczne nie dają wskazówek co do wybicia ze wspomnianej konsolidacji (wykres3). Wprawdzie MACD histogram wskazuje na rynek byka, ale od ponad tygodnia jego słupki maleją z sesji na sesję co świadczy o coraz mniejszej presji kupujących. Także RSI znajdujący się w okolicy strefy wykupienia wskazuje na przewagę strony popytowej, ale już negatywne dywergencje na granicy tej strefy wysyłają pierwsze sygnały ostrzegawcze przed możliwością zwrotu w dół.

Optymizmem nie napawają też wykresy najcięższych spółek z WIG20. TPSA (wykres4) wprawdzie kontynuuje krótkoterminowy trend wzrostowy, ale po wczorajszej sesji na wykresie, tuż pod średnioterminową linią trendu pojawiła się spadająca gwiazda. Jeżeli zamknięcie dzisiejszej sesji wypadnie poniżej zamknięcia wczorajszego będzie to kolejny pesymistyczny sygnał w ostatnich dwóch tygodniach. Silny sygnał sprzedaży pojawi się po spadku poniżej 13,5 zł. Także na wykresie PEKAO (wykres5) pojawiają się pierwsze pesymistyczne sygnały, choć tutaj nie jest jeszcze tak źle jak w przypadku TPSA. Kurs zatrzymał się dokładnie na wysokości historycznego maksimum, a zniżki na wczorajszej sesji, doprowadziły do utworzenia formacji zbliżonej swym kształtem do formacji zasłony ciemnej chmury.

GRZEGORZ URAZIŃSKI