Wczorajsza sesja na GPW ujawniła rosnącą siłę strony podażowej. Okresowo przewagę zyskiwał popyt a okresowo podaż. Wczorajsza sesja nie przyniosła rozstrzygnięcia, która z postaw zdominuje najbliższe sesje na naszym rynku jednak potencjał podaży i nerwowość inwestorów wskazują na bardzo prawdopodobne przejęcie kontroli nad rynkiem przez sprzedających w najbliższym czasie. Wczorajszy umiarkowany wzrost przy spadku obrotów nie zapowiada nic dobrego. Pomimo, że nasz rynek zachował się wczoraj relatywnie bardzo dobrze patrząc na inne europejskie giełdy to w obecnej fazie naszego rynku (po tak istotnych wzrostach) stan taki może ulec odwróceniu z dnia na dzień. Bardzo silnym czynnikiem negatywnym wpływającym na nasz rynek będzie w najbliższych dniach sytuacja na giełdach zachodnioeuropejskich i rynkach akcji w USA. Słabe wyniki kolejnych kluczowych spółek oraz oczekiwania na PKB USA w III kwartale wpływają negatywnie na światowe rynki akcji. Oczekuje się, że PKB USA spadł w minionym kwartale o 1%. Środowa publikacja Departamentu handlu USA może mieć przełomowy wpływ na zachowanie inwestorów. Obecne obawy o sytuację finansową Argentyny oraz ostrzeżenia o możliwych atakach terrorystycznych Bazy same w sobie wystarczają do osłabienia rynków akcji. Zapowiedź przedterminowej (o 8 lat) spłaty przez Polskę 2,5 mld US$ długu wobec Brazylii z wykorzystaniem części rezerw walutowych NBP jest wyraźnym sygnałem stabilności finansowej Polski w efekcie malejącego deficytu obrotów C/A. Dzisiaj o godzinie 16 Conference Board publikuje Consumer Confidence Index.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać istotnych spadków.