Końcowa część sesji nie wprowadziła istotnych korekt do jej dzisiejszego przebiegu. WIG20 pozostał w konsolidacji na poziomie 1235 pkt., ale trzeba się liczyć z tym, że wybicie z niej nastąpi dołem. Na rynkach europejskich sytuacja również nie jest ciekawa, bo po okresie niewielkiego odreagowania znalazły się one znów na wysokości dzisiejszych minimów. Wyraźnie widoczne jest wyczekiwanie na publikację danych w USA dotyczących poziomu zaufania konsumentów, które zadecydują o kierunku notowań w dniu dzisiejszym. Analitycy spodziewają się spadku indeksu w październiku do 96,2 pkt. z wrześniowych 97,6 pkt. Zatem oczekiwania nie są na tyle niskie, by oczekiwać pozytywnego zaskoczenia, ani na tyle optymistyczne, by istniało zagrożenie, iż rzeczywista liczba będzie wyraźnie niższa. Jeśli dane będą zgodne z oczekiwaniami, to nie jest wykluczone, że będzie kontynuowana wczorajsza spadkowa tendencja. Warto zwrócić uwagę, czy Nasdaq obroni wsparcie wyznaczone przez kwietniowy dołek, czy też dołączy do innych indeksów, które znajdują się poniżej odpowiednich poziomów.
Nie ma wątpliwości, że koniunktura na naszym rynku będzie w nadchodzących dniach kształtowana przez wydarzenia na rynkach światowych. Z krajowego podwórka zdecydowana większość dobrych informacji została już zdyskontowana, co sugeruje, że przed pogłębieniem spadków może nas ochronić tylko poprawa nastrojów zagranicą. Początek sesji w USA na to nie wskazuje. DJIA traci 1%, Nasdaq 1,4%.
Dla WIG20 najbliższym wsparciem jest podstawa piątkowej białej świecy przy 1227 pkt. Zamknięcie poniżej zaowocuje kolejną zniżką, która sięgnie przynajmniej 1193 pkt., gdzie mamy serię szczytów z sierpnia, września i połowy października.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu