Czwartkowa sesja była kolejnym potwierdzeniem zakończenia cyklu wzrostowego naszego rynku. Czwarty z kolei spadek wartości obrotów wskazuje wyraźnie na trwałe wycofywanie się popytu. Pomimo, że przy jednoprocentowym spadku indeksu WIG 20 nastąpił ponad 25% spadek wartości obrotów akcjami spółek wchodzących w skład tego indeksu, to takie zachowanie rynku obecnie nie daje podstaw do dużego optymizmu. W okresie najbliższych kilkunastu sesji należy oczekiwać istotnej korekty ostatnich wzrostów, a siła rynku będzie się ujawniać jedynie w małej dynamice dziennych spadków. W najbliższym okresie czynniki zewnętrzne będą wpływać negatywnie na rynek. Złe dane makroekonomiczne z USA w postaci informacji o spadającym PKB oraz rosnącym bezrobociu są czynnikami na tyle silnymi i długoterminowymi, że ich wpływ na światowe rynki akcji jest trudny do przecenienia. Piątkowe reakcje giełd zachodnioeuropejskich i rynków akcji USA na informacje o bezrobociu w USA były bardzo wstrzemięźliwe. Był to efekt przewidywania kolejnej obniżki stóp procentowych w USA już na jutrzejszym posiedzeniu OMC FED?u. Wydaje się jednak, że efekt ewentualnej obniżki będzie tym razem głównie psychologiczny. Realne skutki dziesiątej w tym roku obniżki stóp procentowych w USA będą mało rozpoznawalne pośród innych istotnych czynników kształtujących sytuację gospodarczą USA i nastąpią w horyzoncie długoterminowym. Tak więc nie można z decyzją FED?u wiązać nadziei na trwały powrót wzrostów na GPW.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać umiarkowanych spadków.