Po długich wahaniach w przedpołudniowej części notowań byki zdecydowały się przejąć kontrolę nad rynkiem i zaczęły odrabiać spadki z kilku poprzednich dni. WIG20 wzrósł do 1225 pkt., czyli o 1,2% i co cieszy poprawiła się aktywność inwestorów. Obroty wynoszą blisko 100 mln zł.
Nie można jednak powiedzieć, by taki wzrost znacząco zmieniał obraz rynku, jaki obserwujemy od blisko dwóch tygodni. WIG20 dotarł na razie do połowy świecy z ostatniego wtorku, co nie jest jakimś nadzwyczajnym osiągnięciem. Ale jeśli dotychczasowa tendencja utrzyma się do zakończenia notowań i WIG20 zamknie się powyżej 1227 pkt. to układ trzech ostatnich świec będzie można interpretować tylko pozytywnie. Przekroczenie 1234 pkt. będzie dawało podstawy do zastanowienia się nad tym, czy aby korekta się już nie skończyła.
Nastroje na europejskich giełdach jeszcze bardziej poprawiła decyzja Banku Anglii o obniżce stóp procentowych o 50 pkt. bazowych. Rynki powiększyły dotychczasowe wzrosty, ale może to być również wynikiem wysokich notowań kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. Nasdaq zyskuje 18 pkt., S&P 8 pkt.
Stopy procentowe obniżył również Europejski Bank Centralny. Koszty pieniądza zmalały również o 50 pkt. bazowych. Wydaje się, że w związku z wysokimi notowaniami kontraktów na amerykańskie indeksy nie należy się spodziewać realizacji zysków już w tej części notowań. Można podejrzewać, że inwestorzy w Europie zachcą zaczekać z takimi decyzjami na rozpoczęcie notowań w Ameryce.
Krzysztof Stępień